Reklama

Wasze komentarze

Pokaż:
Sortuj:

Gdy łączy tylko dziecko (11)

Wróć do artykułu
  • 03.09.2010 (07:39)
    ~emm.
    nie zawsze kończy się rozwodem. kiedy ludzie są ze sobą dość długo, znają się to po prostu ze sobą żyją. co innego gdy ciąża pojawia się po 3 randce i wtedy to możemy pogratulować dziecku bardzo mądrych, dojrzałych rodziców :D
  • 03.09.2010 (08:48)
    ~figielek
    niestety mam zlą wiadomość, podejście "dla dobra dziecka" nie dotyczy jedynie tych niechcianych ciąż u bardzo młodych ludzi; prawda jest o wiele gorsza, coraz więcej związków małżeńskich (bez względu na wiek, w jakim osoby podejmowały decyzje o związku) funkcjonuje za zasadzie "dla dobra dzieci" oraz "znam swoje obowiązki"; najgorsze w tego rodzaju układach jest to, że tego rodzaju związki na pokaz wyglądaja niemal idealnie, ze wszystkich sił próbują ukrywać prawdziwe oblicze takiego związku przede wszystkim przed dziećmi; a czy któś pomyślał o skutkach takiego życia, niby dorosłych odpowiedzialnych ludzi; ale, tak jest i będzie, bo jak głoszą nasze narodowe hasła (na szczęście nie dla wszystkich: "dżwigaj swój krzyż", "dla dobra dzieci", "co ludzie powiedzą"; a gdzie w tym wszystkim prawda, szacunek, zrozumienie, szczęście i .....najważniejsze.....gdzie w tym wszystkim dzieci, które powinniśmy wychowychać nie krzywdząc ich, a co daje to całę zakłamanie, następne pokolenie skrzywionych emocjonalnie młodych ludzi; a na podsumowanie, czy ktoś się zastanowił ostatnio, dlaczego mamy coraz więcej wolnych związków, czy singli
  • ~Link sponsorowany
  • 03.09.2010 (10:41)
    ~Marcz
    Prawda!Wiem coś o tym, mój ojciec jest z nami dla mnie i nigdy sie z tym nie krył.Mówił wprost że miłość między moja mama a nim sie dawno wypaliła i jest tylko dlatego zebym miała pełną rodzinę ! tragedia Patrzac na nich zastanawiam sie czy chce wychodzic za mąż?!
  • 03.09.2010 (12:56)
    ~pracownik poradnictwa rodzinnego
    Pracuję w poradni rodzinnej, gdzie bardzo często spotykam osoby z tym problemem. Spotykam takie pary także na etapie planowania ślubu i to, co mnie uderza, to fakt, że nie jest to problem (jak wielu sądzi) edukacji seksualnej i braku dostępu do antykoncepcji. Młodzi najczęściej sami podejmują taką decyzję, sami w ten sposób planują życie, pomimo, iż wszelkie dziedziny nauk o człowieku i o rodzinie mówią, że nie jest to korzystne. Osoby te najczęściej przed ślubem stosują różnorodne i nowoczesne środki antykoncepcyjne, a nieplanowane dzieci są zwykle po prostu wynikiem ich zawodności (w XXI wieku wiemy, że nie ma środka skutecznego w 100%). Oni podejmując współżycie najczęściej liczą się z tą zawodnością tak właśnie planując swoje życie, mówią "a jak będzie wpadka, to się najwyżej pobierzemy" i uważają, że wszystko jest w porządku. W ostatnich latach bardzo upowszechnił się model rodziny "kochamy się, więc zamieszkamy ze sobą, a ślub weźmiemy, kiedy pojawi się dziecko". Doświadczenie zawodowe pokazało mi, że problem ten rozwiązać może nie tyle sama edukacja seksualna, co raczej edukacja z zakresu psychologii, pedagogiki rodziny, promowanie postawy odpowiedzialnego rodzicielstwa i nauka mądrego planowania rodziny (zamiast haseł bezmyślnego "dostępu do antykoncepcji"). Problem w tym, że wielu młodych ludzi psychologa, pedagoga czy doradcę rodzinnego pierwszy raz widzi na "kursie przedmałżeńskim" w parafii, kiedy decyzja i tak już zapadła. Nadzieją napawa coraz bardziej unowocześniany program przedmiotu szkolnego Wychowanie do Życia w Rodzinie... tylko, czy nie pozostanie on jedynie fikcją w większości szkół nierealizowaną.
  • 03.09.2010 (13:25)
    ~pfff
    gdyby sie pobrali a dziewczyna by poroniła? Byliby ze sobą dalej czy czym prędzej wzięliby rozwód? Dla mnie ożenek TYLKO z powodu ciąży to jawna głupota. Ludzie, ogarnijcie się!
  • 03.09.2010 (13:38)
    ~ktoś
    gdyby nie naciski rodziny, chęć paradowania w białej sukience, myślenie że jak mam już papier to teraz ja tu rządzę i również bardziej normalne prawo, to po co komu legalizacja związku, później tylko więcej problemów w życiu codziennym, nie chcą już być razem to nie, są dorośli powinni na jedną kupkę odkładać na utrzymanie dzieci, ale o tym powinni sami decydować z daleka od wszystkich nadgorliwych
  • 03.09.2010 (14:22)
    ~AS
    a tak praktycznie to dzieci niech wychowają im dziadkowie ,oni są dorośli to tylko kase na kupke na utrzymanie niech dają :)
    Niewiem czy "ktoś"zdaje sobie sprawe że dziecku trzeba ugotować obiad zrobić kanapki czasem wstawac do niego w nocy ,iść do lekarza,codziennie odrabiać z nim lekcje,poczytac bajke na dobranoc czy czoćby odpowiedzieć na parę pytań dziennie.I naprawde ciężko jest to zrobić majac widzenia np. w soboty
  • 03.09.2010 (17:12)
    ~vivi
    "żałują, że tak wcześnie zostali rodzicami i nie mieli do końca wpływu na wybór partnera, z którym połączyło ich dziecko." jak ktoś ich zgwałcił to się to zgłasza na policję. A jak dobrowolnie poszli z kimś do łóżka to konsekwencje chyba są wiadome
  • 03.09.2010 (20:28)
    ~kasia20
    mój obecny kochanek też związał się z żoną bo wpadli nie chciał jej zostawiać bo była młoda, z patologicznej rodziny i dziecko najprawdopodobniej trafiło by do domu dziecka, ale co z tego jak kłócą się stale a dzieci na to patrzą on się męczy ona pewnie też ale łączą ich dzieci a teraz kredyt w banku
  • 03.09.2010 (21:01)
    ~beatka
    i to powód żeby wciskać się żonatemu do łóżka? jestem od ciebie tylko dwa lata starsza i dla mnie nie do pomyślenia jest niszczyć czyiś związek, jakikolwiek by on był. Jeżeli osoba w twoim wieku ma już tak skrzywiony kręgosłup moralny to nie pozostaje mi nic innego by życzyć ci żeby twój przyszły mąż także zdradzał cię z byle gówniarą...
  • 03.09.2010 (21:45)
    ~ub
    zgadzam sie w 100 %
    sama jestesm z rozbitego domu,i zawsze unikam mezczyzn zonatych,i dzieki Bogu.teraz mam 32 lata od 5 lat mam (...),kochanego,mojego wymarzonego meza.i nie wiem co bedzie za 5-10 lat,ale wychodzimy z zalozenia ,ze jak bedzie zle i nic nieda sie poskladac,to lepiej sie rostac niz meczyc sie razem,nawet jak beda dzieci.bo jak sie nie rostaniemy i bedziemy nieszcesliwi,zamykamy droge do szcescia dla siebie i dla drugiej osoby.
  • przepisz kod z obrazka