Aleksandra z Bydgoszczy:

Listę prezentów robie sobie w głowie przez cały rok - zaczynam myśleć o kolejnym prezencie już tego dnia, którego wręczam upominek...

Reklama

Na co dzień wyłapuję z wypowiedzi bliskich, w najróżniejszych kontekstach, informacje o rzeczach które ktoś chciałby mieć, informacje o rzeczach które im się podobają, rzeczy na które od dłuższego czasu zbierają pieniądze ale uzbierać nie mogą.

Gdy przychodzi do świąt, uroczystości, to lista jest całkiem długa. Wówczas pojawia się niestety problem na co mnie aktualnie stać i fakt mojego niezdecydowania, który prezent wybrać. Dlatego, o ile mogę, staram się kupować prezenty z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, gdyż wtedy mam pewność, że uda mi się kupić dokładnie to co chciałam.

Lubię dawać "podwójne" niespodzianki... coś, co robi wrażenie na pierwszy rzut okna, a w rzeczywistości okazuje się, że prezentem jest coś innego, dlatego nieraz misternie owinięte pudełko okazuje się, na przykład pudełkiem z zapałkami... ale po otwarciu okazuje się, że pudełko w środku poza kilkoma sklejonymi zapałkami zawiera również miły upominek :)

Zawsze staram się znaleźć coś co sprawi komuś radość, jak na przykład gdy obdarowana przeze mnie osoba nacieszyła się już szklankami do jej ulubionej whisky, dostała drugi prezent ? całą litrową butelkę whisky (na która ją normalnie nie byłoby stać).

Lubię bawić się prezentami jak również uwielbiam je pakować - kilka warstw papieru to już tradycja - nie da się otworzyć prezentu inaczej niż to ja zaplanowałam :)

Staram się aby prezent obdarowywanej osobie sprawił radość, a przy jego odpakowywaniu bawiła się równie dobrze jak ja przy jego pakowaniu

Praca została nagrodzona w konkursie "Prezent idealny"

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje