Andrzejki

Wróżby to stary jak ludzkość sposób na poznanie niepewnej przyszłości. Wierzono, że są dni, kiedy duchy przodków wracają na ziemię i odsłaniają przed nami odrobinę nieznanego.

Wróżbom miłosnym sprzyjał początek adwentu. W Andrzejki próbujemy trochę dla zabawy, a trochę na serio uchylić rąbka zasłony spowijającej przyszłość.

Reklama

Dziewczęta od dawien dawna usiłowały w tym dniu dowiedzieć się o swym przyszłym losie. Wróżby andrzejkowe były rozpowszechnione w całej chrześcijańskiej Europie. Święty Andrzej uznany jest za patrona panien chcących szybko zmienić stan cywilny. Imię Andrzej pochodzi od greckiego słowa "andros", czyli mąż, a także "andreios", czyli odważny, silny.

Jak mówi stare, polskie przysłowie: "Na świętego Andrzeja błyska pannom nadzieja". Wigilia św. Andrzeja, czyli popularne Andrzejki od dawien dawna są tradycyjnym wieczorem wróżb. Tego dnia dziewczęta próbowały dowiedzieć się czegoś o swojej przyszłości. Andrzejkowe wróżby łączą się z wierzeniami, według których w tym okresie z zaświatów przybywają na ziemię duchy. Możemy, więc za pośrednictwem wróżb zapytać je, co nas czeka w najbliższym czasie. Podczas, gdy św. Andrzej miał pomóc dziewczętom w odkryciu przyszłości, chłopcy spotykali się na podobne wróżby w wigilię św. Katarzyny, czyli 24 listopada: "W święto Katarzyny są pod poduszką dziewczyny".

Jednak z czasem Katarzynki uległy zapomnieniu. Obecnie oba obrzędy są połączone i obchodzone równocześnie jako tradycyjne Andrzejki. Są one idealnym pretekstem do spędzenia niezapomnianego wieczoru w gronie przyjaciół przy "ukochanym złotym trunku" i nie tylko (wszystko zależy od waszej pomysłowości). Na ogół nie traktujemy ich poważnie, wielu z nas uważa je tylko za zabawę, ale są i tacy, którzy twierdzą, że owe wróżby czasem się sprawdzają, (więc, może warto spróbować?).

Głównym powodem, dla którego w wieczór andrzejkowy zaglądamy w ciemne strony magii, jest chęć poznania swojego przyszłego męża. Są różne sposoby, żeby dowiedzieć się, co nas czeka w przyszłości. Można pójść do wróżki, która ma czarnego kota i szklaną kulę. Można zapytać Cyganki, która wróży z kart i ręki. Można też wróżyć sobie samemu, ale trzeba to robić w czasie niezwykłym. W kulturze tradycyjnej za taki uważano przełom jesieni i zimy. Wtedy obecne wśród ludzi duchy mogły odsłonić tajemnice przyszłości. Przedmioty, rośliny i zwierzęta biorące udział w zabiegach wróżbiarskich służyły nawiązaniu z nimi kontaktu. Do człowieka należała jedynie interpretacja przekazanych mu znaków.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje