Austria: Piłeś syrop, nie jedź!

Od nowego roku policja w Austrii sprawdza tam nie tylko, czy kierowca jest pod wpływem alkoholu, ale także czy brał wcześniej narkotyki. Zdarzają się jednak pomyłki...

Jeśli drogówka przyłapie w Austrii kogoś na przekroczeniu dozwolonej prędkości albo na innych wykroczeniu drogowym, to nie tylko każe dmuchać w balonik, ale także obcina paznokcie i kosmyk włosów, po czym wkłada je do podręcznego aparaciku.

Reklama

I nagle okazuje się, że Bogu ducha winni kierowcy, po wypiciu syropu na kaszel lub innych lekarstw zawierających kodeinę, są pociągani do odpowiedzialności.

Aparacik bowiem reaguje na kodeinę tak samo jak na heroinę. Pomyłka wyszła dopiero po tym, gdy zażądano dokładniejszych badań - badań krwi. To jednak nie przeszkadza, by policja w Austrii nadal obcinała paznokcie, zwłaszcza obcokrajowcom.

Tak więc wybierając się do Austrii, lepiej nie pić syropów na kaszel.

Dowiedz się więcej na temat: policja | Austria

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje