Beata na ostro

Na koncercie z okazji 30-lecia zespołu Bajm Beata Kozidrak wystąpiła wciśnięta w obcisły, skórzany kostium. Zapewne miała w tym swój cel. Być może chodziło o to, żeby podkreślić, że latka lecą, a 30 wiosen i zim to naprawdę szmat czasu. A może o to, że u piosenkarki nie liczy się figura tylko głos?

Nie wykluczone, że miał to być bunt wobec kultu ciała i próba wykreowania ostrego wizerunku wzorowanego na przysadzistych członkach gangów motocyklowych. Cokolwiek artystka chciała uzyskać z pewnością się jej to udało. No chyba, że chciała wyglądać zgrabnie.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje