Beyonce pod obstrzałem

Beyonce Knowles, wokalistka popularnej amerykańskiej grupy Destiny's Child, znalazła się na "czarnej liście" organizacji PETA (People for the Ethical Treatment of Animals), walczącej o humanitarne traktowanie zwierząt.

Gwieździe dostało się za mukloki, buty z króliczej skóry, naśladujące tradycyjne obuwie noszone przez Eskimosów. Ze sław na listę trafiły także modelka Kate Moss i Paris Hilton, najbardziej znana z licznych romansów z gwiazdami i seks-skandali.

Reklama

Przedstawiciele PETA twierdzą, że króliki, z których skór zrobiono warte ponad 400 dolarów buty Beyonce, zabijane są ze szczególnym okrucieństwem.

"Króliki przywozi się z Azji, a przed porażeniem prądem lub uduszeniem, siedzą ściśnięte w małych drucianych klatkach. Wiele z nich jest obdzieranych ze skóry, gdy jeszcze żyją" - twierdzi Sean Gifford, rzecznik PETA.

"Jak widzimy, taki sposób traktowania popierają niektóre gwiazdy, które mają to gdzieś" - dosadnie dodaje Gifford.

Do posiadania mukloków przyznają się także Britney Spears i Rachel Stevens. Co ciekawe, Moss wystąpiła w kampanii reklamowej popierającej noszenie sztucznych futer.

Akcję promowało hasło "Lepiej chodzić nago niż nosić futro". Wiadomo również, iż działalność PETA popiera także Spears.

Beyonce wielokrotnie była upominana przez PETA za nieukrywaną miłość do ubrań z naturalnej skóry i futer.

Wcześniej na "czarne listy" ekologów trafiali także m.in. Robbie Williams i aktor Ben Affleck, który kupił swej ówczesnej narzeczonej, Jennifer Lopez, płaszcz z szynszyli.

Dowiedz się więcej na temat: buty | beyonce

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje