Britney wciąż kocha Justina?

Britney Spears wciąż wydaje się szaleńczo kochać Justina Timberlake'a, swego byłego chłopaka, członka boysbandu 'N Sync.

Pomimo rozstania w ub. roku, Britney nie wytrzymała i przed wylotem gwiazdora do Europy przyszła się z nim pożegnać. Justin zareagował na niespodziankę dość chłodno.

Reklama

Historię pożegnania, jaka odbyła się przed wylotem Justina do Europy, zdradziła prasie Sadie Bomar, babcia piosenkarza. Według jej wersji, Britney robiła wszystko, by znowu pojednać się z Timberlakem, który zresztą ciągle podobno kocha piosenkarkę.

"Justin wciąż szaleje na punkcie tej dziewczyny. Kiedy zerwali, było mu bardzo ciężko. Teraz znowu ciągle rozmawiają przez telefon, jednak Justin boi się, że ponownie zostanie zraniony" - mówi Sadie Bomar.

Babcia zdradza także szczegóły ostatniego, przed wylotem do Europy, spotkania pary.

"Zapukała do niego koło pierwszej w nocy. Justin sam nigdy nie otwiera drzwi, w pokoju obok niego cały czas czuwają ochroniarze, tak więc zapytali: Kto tam?" - mówi Bomar.

"Nieźle się zdziwił, kiedy okazało się, że to Britney. Otworzył drzwi i zapytał: Co ty tutaj robisz? Powiedziała, że chciała się z nim pożegnać przed europejskim tournee. Zapytał: Czemu do mnie nie zadzwoniłaś? Odpowiedziała, że chciała się z nim spotkać osobiście i zapytała, czy zaprosi ją do pokoju" - relacjonuje starsza pani.

Justin nie wpuścił podobno Britney do środka. "Pożegnali się w progu i na tym się skończyło".

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje