Dlaczego nikt w Polsce nie nazywa się Pies?

Prawie 20 tys. Polaków nosi nazwisko Kot, a nikt nie nazywa się Pies - wynika z badań zaprezentowanych podczas konferencji "Pies w kulturach świata", odbywającej się w Gorzowie Wlkp. (Lubuskie).

Podczas sesji językoznawcy, filozofowie, historycy literatury z całej Polski przedstawiają, jak kształtował się obraz psa w Biblii, Koranie i hadisach, czyli opowieściach przytaczających wypowiedzi proroka Mahometa, w literaturze XVI wieku, w polskich legendach regionalnych, w twórczości Wiesława Myśliwskiego, Tadeusza Różewicza, rosyjskiego pisarza Georgija Władimowa.

Reklama

Podczas poniedziałkowego wykładu naukowcy wskazali, że nazwisko Kot nosi w Polsce 19 902 osoby, ale nikt nie nazywa się Pies. Wpływ na to miała fatalna opinia o tym czworonogu, jaka panowała w średniowieczu - zapewniają językoznawcy prof. Bogdan Walczak i prof. Małgorzata Witaszek-Samborska z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

"Do XVIII wieku rzeczownik psota, pochodzący od słowa pies, oznaczał rozpustę. A na czoło w ujęciu historycznym wysuwał się zwrot: łgać jak pies. W staropolszczyźnie, jeśli ktoś kogoś oczernił, musiał wejść pod ławę i odszczekiwać" - przypomniał prof. Walczak.

Językoznawcy prowadzili swoje badania m.in. na podstawie słowników nazwisk współcześnie używanych w Polsce.

Jak powiedział prof. Walczak, słowniki wskazują, że w byłym województwie częstochowskim jest człowiek o nazwisku Pies, ale jego nazwisko nie ma pochodzenia odzwierzęcego. W tym przypadku słowo "pies" powstało dlatego, że wyraz piesz, od imienia Piotr, uległ procesowi fonetycznemu, jakim jest mazurzenie.

Jednym z ważniejszych artykułów, na których oparto badania, była rozprawa nieżyjącego wrocławskiego językoznawcy prof. Janusza Anusiewicza na temat językowego i kulturowego obrazu kota w polszczyźnie.

"Na podstawie literatury, prac z zakresu historii kultury, udowodnił on, że obraz kota był pozytywny" - zaznaczyła prof. Witaszek-Samborska. Jak przekonywała, kota charakteryzują głównie: zręczność, spryt, wdzięk, niezależność, natomiast jedyna pozytywnie wartościowana cecha psa to wierność, która często jednak przeradza się w służalczość.

Dla porównania autorzy wykładu "Dlaczego 20.000 Polaków nosi nazwisko Kot, a nikt nie nazywa się Pies?" wskazali, że wśród nazwisk pochodzących od nazw zwierząt, najpopularniejsze są: Zając, Lis, Wilk, Baran, a na pierwszym miejscu plasuje się Dudek. Nazwisko to nosi ponad 50 tysięcy Polaków.

Imprezą towarzyszącą konferencji będzie we wtorek pieski show, czyli prezentacja psów policyjnych i rasowych Polskiego Związku Kynologicznego, a także wystawa zdjęć czworonogów należących do pracowników Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Gorzowie, która jest organizatorem konferencji. Pokaz odbędzie się w siedzibie uczelni.

Konferencja "Pies w kulturach świata" zakończy się w środę.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje