Dorota z Gniezna:

To święta prawda, ze kłamstwo i oszustwo - nawet najbardziej niewinne - najblizszej osoby boli najbardziej. Sama miałam okazje sie przekonac o tym. Całkiem niedawno mój mąż zamówił sobie programy do komputera. Dołaczono do nich równiez programik sledzacy kazdy ruch w komputerze. Mąż postanowił wykorzystac okazje i zainstalował go nie mówiac mi o tym. Nawet nie podejrzewałąm go o takie cos. Może dla was to nic wielkiego, ale ja zawsze uwazałam , że zaufanie to podstawa kazdego związku. Nawet nie podejrzewałam go, ze moze byc zdolny do czegos takiego. Z uśmiechem na twarzy pokazał mi po kilku dniach efekty swojego "sledztwa". Poczułam sie obdarta z odrobiny mojej prywatności. czułam sie naga . Kilka dni nie potrafiłam mu wybaczyc. W końcu miłosć zwycieżyła. Ale niestety moje zaufanie uległo zachwianiu. W rózowych okularkach zbiła sie szybka. Teraz jestem bardziej ostrozna i powsciagła w stosunku do niego. Moja dziecieca radość prysła. A najbardziej zabolało mnie , ze t o właśnie ON chciał mnie szpiegowac. I zeby chociaż miał jakies podstawy . !!! Tacy sa faceci.

Reklama

Praca nagrodzona w konkursie "Wybaczalne kłamstwo"

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje