Edyta z Krakowa:

Jestem z moim mężem 7lat,znamy sie prawie 10. Wiem o tym ,że jesteśmy pokrewnymi duszami. Niewiem czy na świecie stwierdzono już dwie jednakowe połówki czegoś tam ,ale z nami własnie tak jest. Wciąż można dostrzec w naszych źrenicach błysk kiedy np.pomyślimy tak samo i wiemy ,że tak jest nie mówiąc sobie niczego,kiedy mamy na to samo ochotę,kiedy śmiejemy się z tych samych żartów, mamy te same pomysły i tak samo cieszymy się z ich realizacji. Zdarza się również sytuacja kiedy się niczego nie spodziewam i trach.... NIESPODZIANKA! Ale taka ,której się nigdy nie zapomni...Kocham Go i on mnie ...to czuć na odległość. Niestety czasami też iskrzy ,niebezpiecznie iskrzy. W Naszym związku komunikacja nie zawsze wygląda tak jakbyśmy byli sobie bliscy...czasami zupełnie temu zaprzecza,niestety. Wyjaśnieniem takiej sytuacji jest codzienna pogoń za sprawami przyziemnymi ,sprawami egzystencjalnymi. Jeśli dochodzi do tego trud i odpowiedzialność związana z wychowaniem synka to napewno czasami sił nam brak,sił ,żeby postarać się zrozumieć co w danej chwili nasz partner oczekuje ,jak się z nim dogadać,żeby niepotrzebnie nie krzywdzić. Codzienność dobija...Flustracja niepowodzeniami ,kłopotami sprawia ,że jesteśmy nerwowi. Zeby dać temu upust niesłusznie ranimy najbliższych...To smutne,bardzo ubolewam na tym...często zastanawiam się jak to zmienić.Jak zmienić priorytety ,żeby nasz związek kwitł , a nie tylko rósł (w lata). Komunikacja w związku jest szalenie ważna. Nie ma nic gorszego jak nieporozumienia niewyjaśnione od razu, na gorąco...niedomówienia z ,których nasza wyobraźnia snuje historie ...niebywałe historie ,które raczej związkowi nie służą. Właśnie wtedy warto mówić ,mówić nawet tysiącem słów ,żeby tylko wyjaśnić sytuację lub słuchać jeśli ON chce nam powiedzieć o co mu chodziło. Nie wyprzedzać JEGO myśli, nie komentować tylko słuchać. To napewno zbliża ,ale co z tego ,że wiemy te wszystkie mądre rzeczy. Nasza niedoskonałość, błędy w dalekiej przeszłości,błędy nie tylko nasze - rodziców również, sprawiają ,że nasze zachowanie niekiedy zbyt jest nasycone zła emocją. Kiedy jej nie możemy opanować to kończy się to pasmem złości, narzekań ,ogólnej wrogości... tych wszystkich cech ,które dalekie są bliskości,a jednak miotają nami nieujarzmione. Ważne ,żeby pamiętać ,że nikt nie jest idealny i na wszystko jest rada... Moim motto jest :"niechętny szuka wymówki - chętny zaś sposobu".

Reklama

Praca nagrodzona w konkursie "Mówić i słuchać

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje