Elżbieta Tkaczyk-Sójka: Odchudzanie - dobre rady

Ponad połowa Polaków ma nadwagę, a sposoby na pozbycie się jej są proste: mniej jeść i więcej się ruszać - mówi INTERIA.PL ekspert, lekarz Elżbieta Tkaczyk-Sójka. - A konkrety powinny być ustalone dla każdej osoby indywidualnie.

- 1 000 kalorii jest podstawową ilością, która może zaspokoić większość potrzeb organizmu. Trzeba umieć ją dobrze zbudować i odchudzi większość osób - mówiła Elżbieta Tkaczyk-Sójka, lekarz kliniki Multimed w Warszawie, podczas czatów kończących akcję magazynu Samo Zdrowie "Odchudzamy parlament". Podczas akcji opieką specjalistów kliniki zostały otoczone posłanki, które odchudzały się ćwicząc i utrzymując odpowiednią dietę. Najlepszym udało się schudnąć około 10 kilogramów w trzy miesiące.

Reklama

Aby móc osiągnąć taki wynik, eksperci polecają przede wszystkim systematyczny ruch i regularne posiłki. - Co 3 godziny niewielki posiłek i 90 proc. tego co jemy do godz. 18. I proszę jeść wszystko, ale o bardzo konkretnych porach, bardzo regularnie - mówi doktor Tkaczyk-Sójka. - Nie może być przerw między posiłkami dłuższych niż 4 godz., żeby organizm nie magazynował jedzenia.

- Robiono takie doświadczenia - ci, co jedli 4 razy dziennie chudli, ci którzy jedli 2 razy dziennie nie. Suma porcji była taka sama - przekonuje.

Nasz ekspert odradza wszelkiego rodzaju diety-cud, które zalecają jedzenie tylko jednego rodzaju produktów - na przykład kapuścianą, opartą na białym ryżu czy truskawkach. - W diecie muszą znajdować się wszystkie składniki niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Więc nie można się sprowadzać do jedzenia tylko jednego gatunku. Bo zawsze będzie do dieta z niedoborem pewnych składników - wyjaśnia.

Poleca za to dość skuteczne diety niełączenia niektórych produktów.

Nie warto też wierzyć w cudowne preparaty, które odchudzą nas bez naszego zaangażowania. - Są leki wspomagające odchudzanie. Większość z nich warto zastosować jeżeli typowymi metodami nie dajemy rady osiągnąć efektu, ale to nie jest jakaś cudowna tabletka zastępująca dietę i ruch. Jeśli ktoś bierze tylko leki, to apetyt wróci po skończeniu brania tabletek taki sam - zaznacza Tkaczyk-Sójka. - Leki mają dużo działań ubocznych i powinny być zawsze stosowane pod kontrolą lekarską, włączone do diety w odpowiednim momencie. Są tylko uzupełnieniem diety i ćwiczeń.

Nie ma też co liczyć na propagowane w Stanach Zjednoczonych cuda chirurgii. - Leczenie operacyjne otyłości jest coraz popularniejsze w USA i pewnie też dotrze to do nas. Amerykanie na pewno są teraz najgrubszą nacją na świecie. Oni płacą większe ubezpieczenia i życzą sobie być zdrowi i efekt widzieć natychmiast - opowiada nasz ekspert. - To leczenie polega na wycinaniu części żołądka lub nadmiaru tłuszczu. Ale to nie jest tak, że po operacji mamy święty spokój, bo jeśli nadal człowiek będzie "żarł", a nie jadł, to szybko wróci ten sam stan. Po takiej operacji nie wygląda się jak modelka, zostają po niej blizny, płaty skóry do usunięcia w następnej operacji.

A jeśli już własnymi siłami uda nam się już dojść do wymarzonej wagi, rozpocznie się... zadanie znacznie trudniejsze. - Najważniejsze w całej akcji odchudzającej - zaznacza lekarz. - Od dziś przynajmniej przez najbliższe 5 lat pilnowanie, żeby waga nie wzrosła.

- Zachęcam do nie łapania kilogramów, bo najgorsze co może być to huśtawki wagi. Proszę nie tyć, pilnować swojej stałej wagi - radzi ekspert.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje