Erotyczne rozmaitości

Erotyczna monotonia powoli, acz systematycznie zabija każdy związek. Ale z kolei nic go nie cementuje tak, jak łóżkowe rozmaitości.

Zdobądź się też na kolejne urozmaicenia - nowe przebrania, erotyczne gadżety czy nietypowe miejsca do uprawiania miłości.

Reklama

Oto kilka pozycji, które - korzystając z motoryzacyjnego porównania - zamienią seks z jazdy syrenką po wertepach na śmiganie Corvetą po kalifornijskiej autostradzie:

Rozgwiazda

Najłatwiej przejść do niej z pozycji siedzącej lub położyć się na łóżku w przeciwnych kierunkach. Kobieta i mężczyzna leżą na plecach zaplatając się udami. Im szerzej partnerzy rozchylą uda, tym większe staną się doznania. Kobieta może też położyć nogę partnera na sobie (tę, która jest na górze) i poprzez ruchy miednicy pobudzać dodatkowo łechtaczkę o jego udo.

Propozycja dla osób, które jeszcze nie są gotowe na eksperymenty i nie zdecydowały jeszcze kto tym razem będzie "na górze". Ważne jest też, aby partnerzy byli ze sobą zgrani - żadne z nich nie zostanie wtedy narażone na ból.

Ciało w ciało

Mężczyzna siedzi, trzymając na kolanach kobietę zwróconą do niego twarzą. Kobieta może się odchylać do tyłu albo usiąść bokiem. Może także usiąść na krześle tyłem do mężczyzny, opierając stopy na poprzeczkach krzesła lub podłodze - w tym wariancie to ona unosząc się i opadając wyznacza rytm i intensywność zbliżenia. "Wyższą szkołą jazdy" jest kucanie zamiast siedzenia. Wymaga to jednak wielkiej sprawności fizycznej. Pozycja polecana romantykom - osobom ceniącym bliskość ciał oraz możliwość patrzenia podczas stosunku w oczy partnera.

Po polinezyjsku

Kobieta leży na plecach, biodra ma wysoko uniesione, a nogi zgięte w kolanach. Dolna część jej ciała jest wsparta na udach klęczącego partnera. Może zarzucić nogi na ramiona kochanka. Mężczyzna może podtrzymywać biodra lub pośladki partnerki, by lepiej czuć i lepiej kontrolować jej ruchy. Plusy: możliwość drażnienia punktu G oraz łechtaczki, czyli znacznie spotęgowane wrażenia kobiety.

Na tancerkę

To propozycja dla niecierpliwych. Mężczyzna stoi, kobieta zaś oplata go nogami powyżej bioder. Partner podtrzymuje ją za pośladki. Jedno z nich może być oparte o ścianę, ale w tej pozycji mogą również tańczyć. Aby zmniejszyć wysiłek partnera, kobieta może postawić jedną nogę na ziemi albo oprzeć ją na krześle. Ponieważ pozycja ta wymaga od mężczyzny dużej sprawności, kobieta powinna być szczupła i lekka. Pozycja męcząca dla kobiety, zwłaszcza gdy musi ona opierać się na jednej nodze albo tylko na palcach.

Urozmaicenie stuprocentowe, bo możliwe do wykonania nawet na ukradkowych randkach. Pozycja dość męcząca, ale czas trwania stosunku można wydłużyć, jeśli mężczyzna oprze się o ścianę lub drzewo.

Tantryczne

Mężczyzna siada "po turecku" lub ze złączonymi stopami. Kobieta powoli wprowadza członek do pochwy i siada partnerowi na kolanach oplatając go swymi nogami. Mężczyzna może klęczeć, jeśli taka pozycja jest dla niego wygodniejsza. Jeśli kobieta mocno obejmie szyję partnera to łatwiej jej będzie wykonywać ruchy miednicą w pionie. W tej pozycji przede wszystkim chodzi o duchowe zespolenie. Źródłem orgazmu są powolne ruchy, a nawet ich brak. Zgodnie z technikami tantryzmu kobieta może doprowadzić mężczyznę do orgazmu napinając tylko mięsień guziczno-łonowy, podczas gdy partner pozostaje w bezruchu.

Diabelski młyn

Pozycja wymaga od obojga partnerów dużej sprawności fizycznej. Służy zabawie lub poszukiwaniu egzotyki. Kobieta leżąc na podłodze wykonuje tzw. świecę, czyli podpiera biodra dłońmi, łokcie mając oparte o podłoże. Następnie rozchyla lekko uda, zginając jedną nogę w stawie kolanowym i biodrowym. Mężczyzna, będąc w lekkim rozkroku, trzyma partnerkę w okolicy uda i stawu kolanowego wyprostowanej kończyny i wprowadza członek do pochwy. Kobiety rzadko osiągają orgazm w tej pozycji, więc nie przedstawia ona dla nich większej wartości. Wybierają ją mężczyźni złaknieni rozbudowanych wrażeń zmysłowych, związanych z ułożeniem kobiety i obserwacją ruchów członka w pochwie.

Zamiast deseru

Można kochać się w ten sposób zarówno na kuchennym stole, jak i na zasłanym papierami biurku. Kobieta wyciąga się na stole, mając pośladki oparte na jego krawędzi. Mężczyzna stoi między udami partnerki, przyciągając do siebie jej nogi. Kobieta może zarzucić partnerowi nogi na ramiona. W pozycji tej partnerzy mają możliwość regulowania głębokości penetracji i intensywności ruchów.

Szczególnie polecana osobom, które nie mają doświadczenia w sprawach seksu, kobietom w ciąży.

Oprac. na podst. materiałów "Samo Zdrowie".

Dowiedz się więcej na temat: nogi

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje