Fred Durst: Pikantne szczegóły romansu z Britney

Fred Durst, lider amerykańskiej grupy Limp Bizkit, ujawnił kolejny odcinek miłosnej sagi, jaka rozegrała się pomiędzy nim a słynną wokalistką Britney Spears.

Niedawno zaprzeczyła ona doniesieniom o ich romansie - w tej sytuacji Durst postanowił ujawnić teraz kilka pikantnych szczegółów ich znajomości.

Reklama

Fred Durst współpracował z Britney podczas nagrywania jej najnowszego albumu. Pewnego wieczoru - jak twierdzi frontman Limp Bizkit - wokalistka odwiedziła go, a wizyta dość szybko znalazła finał w łóżku.

"Kiedy w drugi wieczór wychodziła ze studia, wręczyłem jej liścik, w którym napisałem, że jest naprawdę kochana. Wróciła do mnie około trzeciej w nocy - ubrana była w mocno prześwitującą bluzkę, przez którą wyraźnie było widać jej sutki" - wspomina Durst.

"Poszliśmy do domu, w którym mieszka, było tam kilku przyjaciół i rodzina, więc znaleźliśmy jakiś wolny pokój i zrobiliśmy co trzeba" - opowiada wokalista.

A co muzyk sądzi o fakcie, że Britney za pośrednictwem mediów zaprzecza, jakoby cokolwiek ją z nim łączyło?

"To kochana dziewczyna, tyle że zupełnie niedojrzała. Nie mogę uwierzyć w całe to gó**o, które wygaduje" - komentuje Fred.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje