Glikokortykosteroidy wziewne

Astma oskrzelowa jest najczęstszą przewlekłą chorobą układu oddechowego u dzieci. Ocenia się, że w Polsce choruje na nią ich blisko 9%.

To znaczy, że w przeciętnej szkolnej klasie jest dwoje lub troje dzieci, które są lub powinny być leczone z powodu astmy. W krajach takich jak Wielka Brytania, Australia czy Nowa Zelandia liczba dotkniętych tą chorobą dzieci jest trzykrotnie większa.

Reklama

Nie znaczy to oczywiście, że te wszystkie dzieci muszą różnić się od swoich rówieśników. Z jednej strony astma oskrzelowa nie zawsze wiąże się z występowaniem częstych i ciężkich napadów duszności, upośledzających codzienną aktywność. Jej najłagodniejsza postać charakteryzuje się sporadycznie występującymi objawami takimi jak kaszel, uczucie ucisku w klatce piersiowej, albo duszność pojawiająca się jedynie po wysiłku. Z drugiej strony nawet cięższe początkowo objawy choroby ustępują pod wpływem prawidłowego leczenia. Właściwe leczenie astmy umożliwia w chwili obecnej, w zdecydowanej większości przypadków, taką kontrolę choroby, że dziecko może w pełni uczestniczyć w codziennym, aktywnym życiu.

W ubiegłym roku zostały opublikowane zalecenia międzynarodowej grupy ekspertów dotyczące postępowania w astmie oskrzelowej. Objęły one nie tylko zakreślenie standardów postępowania u dorosłych, ale również u dzieci. Ponieważ, jak wynika z definicji astmy, jest ona przewlekłą chorobą zapalną oskrzeli, podstawą terapii jest leczenie przeciwzapalne. Regularne przyjmowanie leków hamujących reakcję zapalną w oskrzelach pozwala na kontrolowanie przebiegu choroby i zapobiega występowaniu zaostrzeń. Do leków tych należą glikokortykosteroidy wziewne, kromony, leki przeciwleukotrienowe i teofilina. Niestety, jak wynika z badań AIRE, oceniających przestrzeganie standardów leczenia astmy, przeważająca część chorych, w tym dzieci, nie jest odpowiednio leczona. Częściej niż leki przeciwzapalne przyjmowane są przez chorych leki rozkurczające oskrzela, przynoszące doraźną poprawę drożności oskrzeli. Takie postępowanie, choć przynosi pacjentowi odczuwalną ulgę, jest krótkowzroczne, bo nie zapobiega rozwojowi zapalenia w oskrzelach. Poprawa samopoczucia jest często liczona w godzinach, zmusza do przyjmowania kolejnych dawek, wciąż bez ingerowania w istotę postępującego procesu. Tymczasem regularne stosowanie leków przeciwzapalnych, choć nie zapewniające doraźnej ulgi, blokuje lub hamuje działanie czynników szkodliwych w układzie oddechowym i stwarza warunki dla długoterminowej poprawy kontroli choroby.

Wśród leków o działaniu przeciwzapalnym grupą o największym potencjale są glikokortykosteroidy wziewne (np. Flixotide). Zostały one wprowadzone do terapii astmy najpierw u dorosłych, u których są stosowane od ponad trzydziestu lat. U dzieci doświadczenia w ich stosowaniu są niewiele krótsze. Zastosowanie terapii wziewnej pozwoliło na znaczne zmniejszenie dawki przy zachowaniu skuteczności terapeutycznej. Lek dociera bezpośrednio po podaniu do docelowego miejsca działania, a nowoczesne wziewne glikokortykosteroidy działają praktycznie tylko w układzie oddechowym. W ten sposób zmniejszone zostało ryzyko działań niepożądanych. Zdaniem ekspertów światowych, którzy opracowali raport GINA 2002 (Global Initiative for Asthma), nie dysponujemy drugą tak wszechstronnie i skutecznie działającą w astmie oskrzelowej grupą leków, jaką są glikokortykosteroidy wziewne (WGKS). Trzeba pamiętać, że przez trzy dziesięciolecia nie tylko same leki z tej grupy podlegały rozwojowi, ale również sposoby ich podawania i optymalne dawkowanie. Siła działania przeciwzapalnego i niezmiernie szerokie działania, hamujące reakcję zapalną w wielu punktach, są bardzo ważne dla skuteczności leczenia. Wykazano, że u chorych leczonych WGKS dochodzi do poprawy czynności układu oddechowego, zmniejszenia częstości występowania krótko trwających objawów i dłuższych zaostrzeń, a także liczby przyjęć do szpitala i zgonów z powodu astmy.

W ostatnich latach wiele uwagi poświęca się też podstępnie zachodzącemu w oskrzelach procesowi trwałego uszkodzenia struktury oskrzeli nazywanemu przebudową, a z angielska remodelingiem, który towarzyszy zapaleniu. Przez lata uważano, że jest to cecha charakterystyczna jedynie dla astmy dorosłych. W ciągu ostatnich lat wykazano jednak, że do trwałego uszkodzenia budowy oskrzeli może dochodzić już nawet u niemowląt. Istnieje więc z pewnością potrzeba nie tylko odpowiednio wczesnego rozpoznania astmy, ale także leczenia zapobiegającego rozwojowi tych zmian. Odpowiednio wcześnie wdrożone leczenie przeciwzapalne w chwili obecnej wydaje się być jedyną taką możliwością.

Uzasadnieniem dla takiego postępowania są badania przeprowadzone u dzieci i młodych dorosłych. W tych badaniach wykazano, że włączenie glikokortykosteroidów wziewnych wcześnie po rozpoznaniu astmy powoduje większą poprawę czynności układu oddechowego niż zwlekanie z taką decyzją. Zgodnie z tymi obserwacjami leki te powinny być stosowane jako pierwszoplanowe we wszystkich postaciach przewlekłych astmy u dzieci. Dość często jednak podjęcie prawidłowego leczenia jest ograniczone obawą o działania niepożądane WGKS. U dzieci bezpieczeństwo terapii ma z całą pewnością pierwszoplanowe znaczenie i ostrożność jest uzasadniona. I chociaż patomechanizmy astmy wskazują na podobieństwa u dorosłych i dzieci, to jednak ze względu na rozwój fizyczny i poznawczy dzieci, konieczna jest odrębność postępowania w astmie u dzieci. Raport ekspertów GINA 2002 podkreśla brak odpowiednio udokumentowanych danych wskazujących na negatywny wpływ przewlekłego stosowania wziewnych glikokortykosteroidów na osteoporozę, złamania kości i czynność kory nadnerczy.

Nie istnieją więc powody dla unikania tej najskuteczniejszej formy leczenia astmy oskrzelowej u dzieci, a stosowanie jej w sposób racjonalny, przy zachowaniu najniższych skutecznych dawek, minimalizuje ryzyko wystąpienia działań niepożądanych.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje