Hartuj się!

Wielu z nas zimowe dni najchętniej spędziłoby pod ciepłym kocem, przy kaloryferze, nie wychylając nosa za drzwi. Trudno się potem dziwić, że łatwo łapiemy każdą infekcję. Pora polubić zimowe warunki. Zahartowani lepiej zniesiemy chłody i ataki wirusów.

Nasz organizm przyzwyczajony do ogrzewania, ciepłych ubrań, łykanych co chwilę środków uodparniających, szybko się rozleniwia. Zaatakowany przez infekcję, wystawiany na działanie niskich temperatur, nie podejmuje walki w ogóle, albo jego obrona jest mizerna. Trzeba zmusić go do pracy

Reklama

Odporność na wahania temperatury

Przede wszystkim nie przegrzewaj się. Ubieraj się stosownie do temperatury, najlepiej warstwami, czyli "na cebulkę". Zawsze pamiętaj o czapce, rękawiczkach i ciepłych butach.

W mieszkaniu nie może być zbyt ciepło - wystarczy ok. 20-22 stopni C, a do snu jeszcze mniej - o 2-3 stopnie. Aby powietrze nie było zbyt wysuszone, często wietrz mieszkanie, nawet w chłodne dni. Unikaj jednak przeciągów. Suche powietrze działa niekorzystnie na układ oddechowy, powoduje chroniczny kaszel. Cierpi przez nie równieź nasza cera. Zbyt wysoka temperatura wysusza śluzówkę nosa, co może skutkować katarem.

Jeśli możesz, korzystaj z sauny i łaźni. Dobrym ćwiczeniem dla organizmu jest także na przemian ciepły i zimny prysznic.

Ruch na śniegu

Nigdy nie będziesz za "stara" na ruch na śniegu. Jeśli nie jeżdzisz na nartach, to może wsiądziesz z dzieckiem na sanki albo założysz na nogi łyżwy. Spacer w mrożną pogodę pobudzi krążenie i rozgrzeje. Tempo takiego spaceru powinno być nieco przyspieszone. Ruch na śniegu to doskonała okazja do dotlenienia organizmu.

Zimowa dieta

Zimowa dieta musi obfitować w warzywa i owoce, zwłaszcza te bogate w witaminę C. Warzywa najlepiej jeść w postaci surówek. Z owoców szczególnie polecane na zimę są pomarańcze, grejpfruty, mandarynki i kiwi. Nie zapominaj też o jabłkach, które oprócz witaminy C zawierają tzw. garbnik, unieszkodliwiający wirusy, a także o czosnku i cebuli, mających właściwości bakteriobójcze. Pij dużo jogurtów, bo zawierają one bakterie niszczące drobnoustroje.

Może na urlop?

Urlop zimą uzdrawia lepiej niż witaminy, a jego efekty utrzymują się ponad pół roku. Jak twierdzą lekarze, wyjazd na zimowy urlop połączony ze zmianą klimatu jest korzystniejszy niż urlop letni. Dotyczy to szczególnie osób, które na co dzień mieszkają w rejonach o silnie zanieczyszczonym powietrzu. Zimą, dzięki silnym wiatrom, niskiej temperaturze i opadom śniegu, powietrze jest bardziej czyste niż latem. I w górach, i nad morzem zawiera ono mniej kurzu, bakterii i różnych zanieczyszczeń. Organizm doskonale zahartuje się w klimacie górskim. Górskie słońce pomoże tym, którzy cierpią na depresję.

Dowiedz się więcej na temat: organizm | powietrze | urlop

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje