Hydraulik kontratakuje!

W świadomości Francuzów na niedługo już zostaną Sukiennice czy Zamek Królewski w Warszawie jako symbol Polski. Powoli zastępuje je... superprzystojny hydraulik.

Zaczęło się od pomysłu Polskiej Organizacji Turystycznej, która postanowiła promować nasz kraj we Francji w nieco odmienny sposób.

Reklama

Kilka miesięcy temu działający w kraju nad Sekwaną przeciwnicy włączenia Polski do Unii Europejskiej jako swojego głównego argumentu przeciw zatwierdzeniu Konstytucji Europejskiej używali tezy, że napływ taniej siły roboczej ze Wschodu odbierze pracę mieszkańcom ich kraju. Sprawa wzbudziła w obu państwach wiele kontrowersji.

Utrzeć francuskiego nosa

W POT znaleziono sposób - jak pisze "Financial Times" - by utrzeć nosa Francuzom. Udało się to dzięki plakatowi przystojnego hydraulika (w tej roli 21-letni model Piotr Adamski), który na tle najsłynniejszych polskich zabytków głosi w języku francuskim: "Zostaję w Polsce, przyjeżdżajcie jak najliczniej".

- Polacy naprawdę mieli już dość tych zarzutów - wyjaśnia Elżbieta Janek z POT w Paryżu. - Zdecydowaliśmy się odpowiedzieć Francuzom z humorem. Naszym zadaniem jest zachęcenie obcokrajowców do odwiedzenia Polski, a ten plakat uważamy za dobrą drogę do rozładowania napięcia i pokazania Francuzom, że są tu zawsze mile widziani - powiedziała agencji AFP.

A Francuzki nie dość, że już żałują, że nie przeżyły masowego napływu hydraulików, to jeszcze z przyjemnością spędzą wakacje w ich ojczyźnie.

Strzeżcie się

Plakat ze zdjęciem wykonanym przez fotografa "Newsweek Polska" Pawła Krzywickiego na początku miał zostać umieszczony tylko w internecie. Gdy jednak przedrukowały go większe światowe gazety, okazało się, że robi furorę. Stał się początkiem kampanii, która zdaniem znawców reklamy pokazuje również nasz kraj jako atrakcyjny i dynamiczny.

Hydraulik znad Wisły nie dotrzymał w niej jednak swojej obietnicy. Na dniach pojawi się na plakatach we Francji, na tle Wieży Eiffla, by oznajmić: "Już przybyłem. Strzeżcie się". I rzeczywiście przybył - 28 czerwca polski hydraulik pojawił się na konferencji prasowej w Paryżu. Tyle tylko, że nie po to, by dokonywać napraw wodno-kanalizacyjnych, lecz by zachwalać mieszkańcom Francji uroki Polski.

W środę brytyjski minister spraw zagranicznych Jack Straw wziął w obronę polskiego hydraulika. - Muszę stanąć w obronie polskich hydraulików. A także polskich pracowników budowlanych i innych. Polscy hydraulicy są zdolni - powiedział Straw na konferencji prasowej, odpowiadając na pytanie włoskiej dziennikarki o projekt unijnej dyrektywy o usługach, którą Włoszka określiła "dyrektywą polskiego hydraulika". Minister przypomniał, że w Wielkiej Brytanii pracuje wielu Polaków, Londyn otworzył już swój rynek pracy dla obywateli nowych krajów UE. - Otwarcie rynku pracy okazało się dobre dla naszej gospodarki - dodał Straw.

Więcej informacji w serwisach: Biznes oraz Fakty

Dowiedz się więcej na temat: hydraulik | Zamek Królewski w Warszawie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje