Jak być zawsze młodą, piękną i bogatą

Droga Czytelniczko, moja fotografia na okładce jest aktualna. Ja naprawdę wyglądam właśnie tak. Oczywiście pod warunkiem, że sztab specjalistów (charakteryzator, fryzjer, stylista) poświęci mi roboczą dniówkę. Że zostanę oświetlona przez mistrza fotografii (w tym wypadku Magdę Wunshe).

Że do dalszej obróbki zostaną wybrane najlepsze ujęcia z kilkudziesięciu. Photoshop w wydawnictwie zaś będzie obsługiwał grafik-profesjonalista. W takim korzystnym układzie,w takich dekoracjach - z każdej da się wycisnać wampa, prawda?!

Reklama

No tak, ale oprócz tego ja jeszcze wyciagnęłam szczęśliwy los na genetycznej loterii: saute też jestem olśniewająca - jak twierdzi ten przystojniak Cezary Harasimowicz (a ja chętnie mu wierzę) - acz bardziej ludzka niż na tym zdjęciu.

Mam przebarwienia na twarzy, cellulitis na udach i inne niedoskonałości, które zaraz z radością opiszę.

Ponadto i owszem, przed dwudziestu laty poprawiłam sobie chirurgicznie nos (więcej informacji na str. 101), ale uczciwie za niego zapłaciłam, więc bezdyskusyjnie jest mój. Zresztą to było tak dawno, że nieprawda. W gruncie rzeczy ja ten nos już zasiedziałam, jak Malinowski hektary pod lasem. I pora na amnestię: nie dam sobie wypominać nosa przy byle okazji.

Poza tym nie zrobiłam chyba niczego z tego, o co bywam posądzana. W szczególności zaś nie przeszłam liftingu; jeśli nie wierzysz - przyjdź na spotkanie autorskie, kochana. I sprawdź osobiście: nie mam blizn po skalpelu!

A jednak stanowię biologiczny oraz zawodowy fenomen: role amantek sypnęły mi się dopiero koło czterdziestki! W wieku, w którym amantki kuśtykają na emeryturę !...

Jestem zatem jak ten dinozaur, odkopany w torfie wśród okrzyków zachwytu: Boże, jak on się świetnie zakonserwował! Jak ta dolina Rospudy, która zawsze tu była, lecz nikt o niej nie wiedział. I właśnie dlatego zgodziłam się napisać ten poradnik. Żeby praktycznie i wyczerpująco odpowiedzieć na pytanie,

które często słyszę: Jak pani to robi, że... tak pięknie wygląda?! Czytaj: jakim cudem wciąż jeszcze jest pani na chodzie?!

Odpowiedź niby prosta: wiem, jak być zawsze piękną, młodą, zdrową i bogatą. W praktyce: trzeba się na tę urodę, na to zdrowie i powodzenie nieco naharować. Przede wszystkim nad zmianą myślenia o sobie i otaczającym świecie. W określonym systemie, który, mam nadzieję, Cię zainteresuje i posłuży Ci z równie przyjemnym skutkiem.

Twoja - wciaąż na chodzie Grażyna Wolszczak.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje