Jim Carrey: Śmierć paparazzim!

Kanadyjski gwiazdor Jim Carrey (42 l.) szczerze nienawidzi paparazzich. Ma ku temu - jak twierdzi - powody. Niemal za każdym rogiem czeka na niego ktoś chcący pstryknąć mu zdjęcie.

Aktor przewiduje, że w końcu spotka ich coś złego.

Reklama

Carrey przypuszcza, że kiedyś przyjdzie kres paparazzich, choć na razie nic na to nie wskazuje.

"Jeśli nie są pijani albo naćpani, nie wiedzą, co się wokół dzieje. Kiedy nie są w pracy, źle się czują. Nastąpi jednak czas porachunków".

"Na pewno pojawi się jakaś zaraza niewiadomego pochodzenia, coś co powoduje, że człowiek się pyta sam siebie: Dlaczego ja? A wtedy pojawiam się ja i mówię, że to z powodu tego, co robili" - mówi Jim Carrey.

WENN
Dowiedz się więcej na temat: śmierć

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje