Jola z Konina:

Matka - Polka - cóż znaczy to stwierdzenie??? ja uwielbiam być w domu przy moim dziecku i mężu, nie wyobrażam sobie siebie pędzącej do pracy, słuchającej narzekań szefa, wysłuchujacej biadoleń koleżanek i narzekań kolegów z pracy...po co mi to? ten ciągły pęd, ciągłe zabieganie, na nic nie ma czasu, wszędzie tylko pospiech. To nie dla mnie! nie dla mnie ustawowe dni wolne od pracy, nie dla mnie zostawanie po godzinach, nie dla mnie strach, że mogą mnie zwolnić, nie dla mnie brak sobót i niedziel, nie dla mnie fałszywe uśmiechy do szefa, nie dla mnie ciągle to samo miejsce, to samo biurko, ten sam budeynek, ten sam szef, nie dla mnie wieczne zmęczenie - to wszystko nie dla mnie. Ja jestem jak wolny ptak, kiedy chce wychodze a kiedy nie to zostaje, kiedy mam ochote wyjeżdżam a kiedy nie poprostu nie jade, kiedy chce robie pyszny obiad a kiedy nie mam ochoty nie robie, kiedy chce ide na zakupy a kiedy nie ide poprostu na spacer. Nikt mi nie mówi co mam zrobić, nikt mi nie mówi, że marnuje czas, nikt mi nie mówi, że robie coś za wolno, niedokładnie, że 2 godziny dłużej w pracy to za mało.....ja nie nadaje sie do szablonów od 8-16 lub od 10-18..czasem mój dzień zaczyna się nocą, a czasem o 5 rano. Nc nigdy nie planuje, żyje spontanicznie, każdy dzień jest inny i moge sie nim cieszyc w każdej chwili. Dziecko....ono jest kawałkiem mnie samej, nie zostawiam nigdzie ręki czy nogi - choćby na chwilę więc jak mogłabym je zostawić??? ja uwielbiam i kocham patrzec jak się rozwiją, jak uczy sie nowych rzeczy, jak cieszy się z najmniejszych drobiazgów, jak patrzy i podziwia świat. To ja chcę widzieć pierwszy uśmiech, to ja chcę ocierać łzy i pocieszać gdy coś je boli, gdy upadnie, gdy będzie mu smutno, to ja chcę widzieć pierwszy kroczek, widzieć jak zaczyna się bawić piłeczką, to ja chce być przy tym kiedy powie mama, tata, kiedy wyrznie mu się ząbek, kiedy ucieszy sie jak zobaczy pieska, kiedy zrobi pa pa. Ja chce przy tym być i cieszyć się z nim, a nie żeby ktoś zdawał mi relacje "dziecko zrobiło dziś pierwsze 3 kroczki" - cóż z tego jak tego bym nie widziała??? Ja kocham być przy nim i chcę, mnie nie ciągnie do pracy, nie ciągnie od rodziny. Ja poprostu jestem z nimi szczęśliwa, nie wiem czy zawsze taki będzie mój styl zycia, bo ze mną nigdy nic nie wiadomo, ale jak narazie ja chce byż z moim dzieckiem i mężem - bo poprostu jestem szczęśliwa. A czy ja jestem matką Polka? niewydaje mi się - bo ja nie poświęcam się dla nikogo, ja poprostu kocham taką sytuację jak jest i nie zamieniłabym jej na żadną inną.

Reklama

Praca nagrodzona w konkursie "Dość matki-Polki"

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje