Kobieca, znaczy jaka?

Moja kobieca moc ujawnia się w szczególności w ekstremalnych sytuacjach.Tak jak żadne istoty na świecie potrafimy z każdej opresji wyjść bez szwanku a co najważniejsze uratować kogoś po drodze...

I tak było także w tej sytuacji.W młodych latach mojego życia umarła mi matka.Początkowo nie miał mnie kto uczyć jak być kobietą.Każdy kto znał moją sytuację odpowiedziałby od razu : "Zaraz a siostry , a brat, a tata?"

Reklama

Tak , owszem miałam ich.Ale wtedy moje siostry nie były jeszcze przygotowane do pełnienia roli matek ,a co dopiero mój brat czy tata, przed którym zostało postawione zadanie opieki i utrzymania samodzielnie czwórki dzieci.Ale wtedy we mnie zaczęło się coś zmieniać.Z upływem czasu rosła we mnie siła do dalszego życia, do radzenia sobie z codziennymi problemami.Jednak prawdziwą kobietą poczułam się dopiero wtedy, gdy ja sama mogłam pomóc mojej rodzinie.Podtrzrymywać na duchu tatę, zajmować się domem, gotować-powoli dojrzewać.I tak ochodzimy do tego czym dla mnie jest kobiecość.Czymże byłaby kobieta gdyby nie jej poświęcenie dle innych, miłość przelewana na tych, którzy jej potrzebują, dawanie szczęścia innym zupełnie bezinteresownie?

Odpowiadając na pytanie" kobieca, znaczy jaka?", odpowiadam:kobieca-czyli czuła, uczynna, przepełniona miłością ,a przy tym pociągająca-jednym słowem niepowtarzalna!

Tekst jest pracą konkursową na temat "Kobieca, znaczy jaka...".

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje