Królewskie zachcianki Mariah Carey

Prowadząca jednego z brytyjskich talk show potwierdza: plotki o kaprysach gwiazdy pop Mariah Carey są prawdziwe. Kate Garraway z programu "Good Morning Television" powiedziała w wywiadzie dla magazynu "Now!", że 40-letnia Carey miała zadziwiające życzenia podczas udziału w jej programie.

Garraway twierdzi, że Carey pojawiła się na planie jej talk show w otoczeniu licznej świty. Piosenkarka nakazała nawet pracownikom, aby zanieśli ją na kanapę, aby jak najmniej pognieść sukienkę, w której występowała.

Reklama

Mariah i jej świta
"Słyszałam wiele plotek na temat tego, jak bardzo pozuje ona na diwę, i wiecie co? To wszystko prawda!" - powiedziała dziennikarka. "Mariah jest bardzo miła, ale liczba osób w jej świcie jest wręcz śmieszna! Tych ludzi było więcej niż członków ekipy naszego programu!" - dodała.
Jak donosi portal UsMagazine.com, Garraway zdradziła, że pracownicy gwiazdy przynieśli dla niej na plan jej własny papier toaletowy. "Słyszeliście kiedyś o czymś takim?" - dziwiła się prowadząca talk show.

Konfetti w kształcie motyli

40-letnia Carey od dawna jest obiektem spekulacji dotyczących jej niecodziennych wymagań. Zaledwie w ubiegłym tygodniu w mediach pojawiły się informacje, jakoby piosenkarka zażyczyła sobie towarzystwa 20 białych kotów i 100 gołębi podczas koncertu w Londynie. Carey chce podobno także, by pod koniec jej występu została obsypana konfetti w kształcie motyli.

Sama gwiazda twierdzi jednak, że te zarzuty są mocno przesadzone. "Jestem szczerze zdumiona, kiedy ludzie nazywają mnie diwą. Nigdy w życiu nie zrobiłam niczego w stylu diwy" - zapewnia wokalistka. Może to i prawda...

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: show

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje