Kto się nami zaopiekuje?

Czyżby nadszedł czas, że niedoceniana dotąd praca kur domowych, opiekunek, pielęgniarek czy nauczycielek stanie się bezcenna?

- Sytuacja staje się dramatyczna - jeśli Polki nie zaczną wracać z emigracji, może się zawalić nasz system społeczny. Bo to nasze panie opiekują się dziećmi i osobami starszymi - alarmuje dziennik "Polska".

Reklama

Według danych Komisji Europejskiej kobiety stanowią ponad połowę z dwóch milionów Polaków pracujących za granicą. Najnowszy raport UNDP - Programu Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju przygotowany we współpracy z London School of Economics - Development & Transition - jasno zauważa: emigracja ponad miliona Polek w ciągu ostatnich trzech lat to nie tylko kwestia gospodarcza, to zagrożenie demograficzne dla naszego społeczeństwa.

- Powstaje luka w wypełnianiu przez kobiety nieodpłatnych zadań opiekuńczo-pielęgnacyjnych w rodzinach, wobec dzieci oraz osób starszych, stanowiących gwarancję równowagi społecznej - pisze autorka raportu Angela Coyle.

- Do tej pory wszyscy najbardziej baliśmy się drenażu mózgów, czyli odpływu fachowców, ale równie niepokojące jest zjawisko drenażu opieki - zauważa demograf profesor Irena Kotowska z Komitetu Prognoz PAN. - Ucieczka kilkuset tysięcy kobiet w wieku 20-40 lat, a właśnie te najczęściej decydują się na wyjazd, niesie za sobą poważne zagrożenia.

Efekt: w Polsce na tysiąc mieszkańców przypada tylko pięć pielęgniarek (wg norm Światowej Organizacji Zdrowia powinno być dwa razy więcej). - Są szpitale, w których 60. pacjentami opiekuje się zaledwie jedna pielęgniarka - zauważa Dorota Gardias, szefowa Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Pielęgniarek i Położnych.

Wśród nauczycieli nie jest lepiej. Ten mocno sfeminizowany zawód - na 1000 nauczycieli blisko 900 to kobiety - też zaczyna cierpieć na braki kadrowe. - Codziennie słyszę o przynajmniej jednej nauczycielce, która zdecydowała się na emigrację - opowiada Magdalena Kaszulanis, rzecznik Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Ale najtrudniejsze wyzwanie czeka Polskę w kwestii opieki nad osobami starszymi. Już dziś są miejscowości na Śląsku i Mazurach, gdzie w domach pozostali sami starzejący się rodzice, którymi nie ma się kto opiekować. A polskie społeczeństwo szybko się starzeje. Zgodnie z prognozami demograficznymi w 2020 r. co 20. Polak będzie w wieku emerytalnym.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje