Magda Femme o miłości w samochodzie

"Nie widzę w kochaniu się na tylnym siedzeniu samochodu niczego złego" - powiedziała Magda Femme w rozmowie z "Super Expressem".

Dziennik pytał byłą żonę Michała Wiśniewskiego o opinię na temat miłości w samochodzie.

Reklama

"Młodzież naoglądała się amerykańskich filmów z lat 60. i też tak chce. Kiedy w Polsce upowszechnią się kina na wolnym powietrzu, nikogo taka sytuacja nie będzie już dziwiła. Komu to przeszkadza?! Z daleka przecież niczego nie widać. Zresztą, niech się wstydzi ten, kto widzi" - mówi Magda Femme.

Sama nie zaznała przyjemności na tylnym siedzeniu. Wyjaśnia to w ten sposób: "Uważam, że miłość w samochodzie jest bardzo romantyczna! Ja niestety nigdy jej nie doświadczyłam. Kiedy miałam 16, 17 lat jeździło się maluchami i było po prostu zbyt ciasno".

"Wiosenna przyroda i zmiany, które za tym idą, mocno działają na ludzi, tym bardziej na kochających się. To normalne, że na wiosnę zwłaszcza młodzi mają przypływ energii i optymizmu" - wyjaśnia "Super Expressowi" prof. Zbigniew Lew Starowicz powody wzrostu częstotliwości oddawania się miłosnym uniesieniom w różnych miejscach, między innymi w samochodach.

INTERIA.PL/Super Express
Dowiedz się więcej na temat: magda | Magda Femme

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje