Małgorzata z Puław

Największą fanką butów, jaką znam jest moja kochana Mama. Obecnie elegancka, zadbana kobieta po 50. Odkąd pamiętam "kolekcjonowała" buty.

Szafka zapełniała się z każdym wyjazdem do stolicy, gdzie galerie pękają w szwach od stoisk obuwniczych. Zwykle w stosach przywożonych stamtąd pudełek były seksowne, wysokie szpilki. W oryginalnych kształtach i kolorach. Zgrabne, dopasowane do koloru torebki, czy nowej sukienki. Koleżanki z podziwem patrzyły na mojego Tatę, zawsze cierpliwego i płacącego za te wszystkie "kaprysy".

Reklama

Mama jest najzwyklejszym pedagogiem w gimnazjum. Uczniowie pamiętają właśnie to - wysokie szpilki, oryginalne rajstopy i krótkie spódniczki;) Rok temu w wakacje Mama niestety skręciła nieszczęśliwie nogę. Rozpacz - zakaz chodzenia na obcasach przez okrągły rok albo i dłużej... Widać było smutek w Jej oczach, kiedy przechodziła obok wystawy, na której stały ponętne skórzane szpileczki. Ale takie jest życie... Robiliśmy sobie żarty, że trzeba będzie zrobić wyprzedaż butów. Rok już prawie minął, noga nadal spuchnięta... Pokolenie, które właśnie kończy szkołę, nie zapamięta wysokich obcasów... Postanowiłam napisać Wam o Mamie, bo na to zasłużyła. Wiem,że jeżeli tylko lekarz na to pozwoli, wrócą szpileczki, bo kolekcja nadal jest uzupełniana.;)

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje