Maria z Tarnowa

Sama, niekoniecznie znaczy samotna!!! Choć prawdą jest, że "można być samotnym w świecie pełnym ludzi", tak od nas zależy, czy będziemy wiecznie wpatrywać się w sufit, użalając się nad sobą, czy też polubimy życie w pojedynkę... i zaczniemy korzystać z tego, że mamy czas dla siebie.

Czy samotność boli? Gdy nie ma się pomysłu na życie, z pewnością tak. Pamiętam, gdy nagle zostałam sama, i miałam wrażenie, że czas stanął w miejscu. Nic się nie liczyło. Nic nie miało znaczenia. Wpatrywałam się w milczący telefon licząc, że zadzwoni. Nadsłuchiwałam kroków na schodach licząc, że zaraz usłyszę dzwonek.

Reklama

Cisza otaczała mnie ze wszystkich stron, a ja coraz bardziej oddalałam się od świata. Aż pewnego dnia obudziłam się, czując ciepłe promienie słońca na swojej twarzy. Powiedziałam głośno DOSYĆ!!! i spakowałam plecak... Sama wyruszyłam na dwudniową wędrówkę szlakiem, jakim często spacerowałam z ukochanym. Nie chciałam towarzystwa - potrzebowałam pobyć sama, by zamknąć pewien rozdział życia za sobą.

Zadziałało!!! Wróciłam, i zaczęłam od przemeblowania pokoju. Potem spakowałam stare zdjęcia i pamiątki, i powędrowały w pudłach na strych. Zaprosiłam na weekend koleżanki, również żyjące w pojedynkę, i do rana żartowałyśmy, pijąc wino i oglądają wesołe komedie. Postanowiłam wykorzystać to, że nie mam zobowiązań, i mogę nadrobić stracony czas.

Zerknęłam do notesu. Ile razy odmawiałam przyjaciołom, tłumacząc się brakiem czasu... A teraz w końcu mogłam na weekend wyjechać nad morze, by spędzić cudowny czas z kuzynką i jej dwuletnią córeczką. Mogłam wyjść na dyskotekę, bawiąc się do rana, i tańcząc z kim chciałam. Obcięłam włosy, bo dawno miałam ochotę pozbyć się długich loków. Zmieniłam styl ubierania - z eleganckiego, bo taki pasował do mojego mężczyzny, na wygodniejszy, sportowy, w którym poczułam się pewniejsza siebie...

Choć wciąż czasem brakuje osoby, która byłaby przy mnie, wiem, że nadejdzie czas, gdy znów mężczyzna pojawi się w moim życiu. Jak na razie otaczam się ludźmi, którym cenię, i którzy mnie nie zawodzą. Znalazłam też własne hobby - fotografię. To taka moja ucieczka przed światem, gdy mam potrzebę pobyć naprawdę sama. Bo choć jestem sama, nie jestem samotna!!!

Rozstanie nauczyło mnie żyć pełnią, i dostrzegać urok tego świata. A co więcej, zrozumiałam, czym jest przyjaźń, i kim naprawdę jestem.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje