Marta z Dębicy:

Kochany Tomaszku...

Jak każda mała dziewczynka kiedyś marzyłam o księciu z bajki który przyjedzie na białym rumaku i zabierze mnie do swojego pieknego zamku... Jako nastolatka marzyłam o amancie z harleqinów... Naprawde wierzyłam w to, że istnieja tacy faceci jak w mydlanych operach. Długo nie czekałam na efekty tej naiwności. Poznałam Go- facet jak z filmu, mówił takie piekne rzeczy a urodą oczarowywał wszystkie moje koleżanki... A to były tylko słowa i tylko uroda która szybko przemija...A wraz z tymi słowami przeminęła ta mała dziewczynka i naiwna nastolatka... Jednak los dał mi jeszcze jedną szanse... Nauczona doświadczeniem zmieniłam swoją hierarche wartości i własnie wtedy poznałam Ciebie drogi mężu.

Reklama

Od tamtej pory zawsze byłam na pierwszy miejscu, całowana w rękę i przytulana przy znajomych. Nigdy sie nie wstydziłeś prztyjś ze mna na spotkanie ze znajomymi, zawsze uważałeś by koledzy nie obrazili mnie swoimi wulgaryzmami... Dzięki Tobie inni szanowali mnie włąśnie jak księżniczkę!! Kiedys o tym tak marzyłam.. teraz nie było tak ważne.. Ważne było ze chcialeś zabierac mnie na spacery, na kawę, a w tym poukładanym związku wpadałeś o 24 po mnie do domu i zabierałeś nad jezioro.. i tak potrafilismy siedziec na molo i w ciszy chlonąć zapach nocy i piekno gwiazd... Nikt wcześniej nie pokazał mi jak patrzyć na swiat by dostrzec jego piekno...nikt wczesniej nie okzał mi tyle cierpliwości i zrozumienia... Do dzis koleżanki zazdroszczą mnie Ciebie:) minelo juz 4 lata a Ty nadal przytulasz mnie na spotkaniach ze znajomymi, nadal kupujesz kwiaty i... wiem ze ciagle kochasz mnie jeszcze mocniej..nie musisz nic mowic i ja to widze.. kazdym swoim czynem udowadniasz mi swoja milosc i poswiecenie dla naszego zwiazku- a teraz juz małzenstwa.... Bywaly dni gorsze ale i wtedy nie zamykales sie w sobie tylko rozmawiales, rozmawiales, rozmawiales ze mna...A prawda zawsze byla na pierwszy miejscu i chocby najgorsza to jej nie ukrywales...

Czy mogłam chcieć więcej?nie!To dzieki Tobie Tomaszku obudziła sie we mnie dawna mala dziewczynka... To dzieki Tobie uwierzylam znow w ludzi...To dzieki Tobie kazdy moj dzien to dar losu! Wiem że jesteś moim mężczyzną z marzeń, jak również wiem że twoim marzeniem jest mieć dzieci... Pamiętam jak z pasją opowiadałeś o naszych dzieciach..co będziesz z nimi robił, co ich nauczysz, co pokarzesz...Opowiadałeś o nich jakbyś już je kochał...

Mężu- ty swoja osobą spełniłeś moje marzenia teraz ja pomogłam naszym marzeniom...Kazałeś mi iść do lekarza bo się źłe czułam... Ale to nie choroba Kochany... Będziemy rodzicami!!! I mam nadzieje ze jeśli to będzie chlopiec wychowamy go na takiego wymarzonego faceta jak Ty Tomaszku... Kocham Cie bardzo i nie żaluje ani minuty od naszego pierwszego spotkania... A ten owoc naszej miłośc co przyjdzie na swiat za 7 miesięcy będzie zywym dowodem naszego uczucia...A wiem że nie zabraknie go i dla trzeciego czlonka naszej rodziny:)

Praca została nagrodzona w konkursie "Mężczyzna moich marzeń".

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje