Marzena z Wrocławia:

Cóż to znaczy być w formie? Czuć się młodo!

Reklama

To budzić się rano i nie mieć od razu skwaszonej miny cierpiętnicy. To cieszyć się drobnostkami: świecącym słońcem, ciepłym wiatrem, śniegiem po kolana, mrozem malującym wzory na szybie, zżółkniętymi listkami, telefonem od przyjaciela…

Wstaję rano i myślę sobie - dzisiaj na pewno spotka mnie coś pięknego. Oddycham pełną piersią, uśmiecham się do siebie i wierze, że dzisiaj się uda.

Staram się nie mieć posępnej i zmęczonej miny, która odstrasza mijających mnie ludzi.

A na trzymanie dobrej formy i świetnego samopoczucia mam kilka sposobów.

Dwa razy w tygodniu chodzę na siłownię i basen. Wiem, że wysiłek fizyczny pomaga mi nie tylko utrzymać dobrą formę, ale pomaga mi również rozładować napięcie, wyciszyć i uspokoić. Nie boczę się wówczas z byle powodu.

Spotkania z moimi przyjaciółmi dają mi siłę, ładują pozytywną energią i pozwalają nabrać dystansu do siebie i do otaczającego świata.

Oczywiście ważna również codzienna pielęgnacja, dbałość o dobry wygląd. Poranny prysznic, starannie uczesane włosy, makijaż, perfumy dobrane do okazji. I wtedy nawet przypadkiem puszczone oczko w pończosze mnie nie drażni.

Dobry nastrój ma się w sobie. Nad dobrą formą i samopoczuciem, pracuje się całe życie.

To pozytywne nastawienie do świata, do siebie, do otoczenia. Wtedy nawet jako bardzo dojrzała kobieta - zawsze będę młoda, uśmiechnięta i zadowolona z siebie.

Praca nagrodzona z konkursie "Zawsze w formie"

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje