Masowe podrabianie kart kredytowych

Coraz więcej osób pada ofiarą "klonów". "Klony" to w policyjnym żargonie podrobione karty kredytowe, a "sklonowany" to właściciel konta osobistego, ofiara przestępców zajmujących się podrabianiem kart płatniczych.

Według informacji RMF za "karciany" interes bierze się co raz więcej zorganizowanych grup przestępczych. Straty z tytułu ich działalności szacowane są w milionach złotych.

Reklama

Najnowszy sposób podrabiania kart, to "sposób na palmtop", czyli specjalne urządzenie podłączone do terminala płatniczego w sklepie czy restauracji. Gdy płacimy za usługę czy towar, urządzenie zapisuje pasek magnetyczny naszej karty. Rejestruje także pin kod. Ostatnio zamiast podpisu na wydruku sprzedawcy, czy restauratorzy coraz częściej każą nam wpisywać numer naszego pinu. Urządzenie jest ukryte, a karta cały czas w zasięgu naszego wzroku. Palmtop podłącza sprzedawca, bądź kelner współpracujący z przestępcami. Może zatrudnić się w sklepie na okres próbny, a potem zwolnić i nikt się nie dowie, że w tym właśnie miejscu pobrano informację do stworzenia duplikatu naszej karty.

"Klon" naszej karty wyrabia sobie przestępca i może dowolnie korzystać z naszych oszczędności. Gdy na raz zniknie z konta duża suma zauważymy to natychmiast. Jak mówią policjanci, groźniejsza sytuacja jest wówczas, gdy przestępca ma wiele "klonów" i z każdej karty wypłaca miesięcznie niewielką sumę. Taką wypłatę trudniej zauważyć, szczególnie, gdy często używamy karty.

Czy przed sklonowaniem można się ustrzec? - Jest to prawie niemożliwe - mówią policjanci. Można się starać jedynie o zwrot utraconej gotówki we własnym banku. Policjanci radzą, by dobrze przeglądać wyciągi z kont bankowych i wszelkie podejrzane transakcje natychmiast zgłaszać.

W całej Polsce banki wydały dotąd osiem do dziewięciu milionów kart płatniczych.

Dowiedz się więcej na temat: konta | policja | urządzenie | podrabianie | karty

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje