Mel Gibson nie może przestać pić

W najnowszym numerze amerykańskiego tabloidu "National Insquirer" Mel Gibson (50 l.) został oskarżony o to, że dwa miesiące po przyznaniu się do alkoholizmu i pokornemu udaniu się na odwyk, gwiazdor znów nadużywa trunków.

W lipcu Gibson został aresztowany za jazdę samochodem w stanie nietrzeźwym. Podczas zatrzymania aktor zaczął obrzucać asystujących mu policjantów antysemickimi wyzwiskami.

Reklama

Potem przeprosił i uniknął skazania, jednak nałożono na niego 3-letnią kuratelę.

"National Insquirer" alarmuje jednak, że Gibson był widziany 22 września w barze w Austin w stanie Texas.

"Nie mogłem uwierzyć własnym oczom. Mel Gibson wychylał przede mną kolejne piwo przy asyście dwóch adorujących go kobiet" - relacjonuje świadek zdarzenia, muzyk Steve Smith.

Rzecznik Gibsona podważył jednak wiarygodność historii: "To nieprawda. Mel nie pił alkoholu".

Warto przypomnieć, że w Austin w czwartek, 5 października, rozpoczyna się przegląd filmów absolwentów łódzkiej filmówki. Może Gibson po prostu chciał się przygotować na tę filmową ucztę?

WENN
Dowiedz się więcej na temat: Mel Gibson

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje