Michał Wiśniewski chce być tramwajarzem

Michał Wiśniewski, lider "Ich Troje", pomimo tego, że od kilku miesięcy jest ojcem nie spoważniał i otwarcie przyznaje się do tego, że wewnątrz cały czas jest małym dzieckiem i stara się realizować swoje dziecięce marzenia. Jednym z nich jest zostanie... tramwajarzem.

- Jak teraz chciałem robić licencję tramwajarza, to pytają, dlaczego i czy to nie uwłacza takiemu człowiekowi jak ja. [...] Mam ochotę jeździć tramwajem. Zgłosiłem się do MPK w Łodzi, bo tam chciałem to zrobić, ale nikt nie traktuje mnie tam poważnie. Nawet jak chcę wykupić kurs, to śmieją i już nie wiem, co mam robić. Czym to się różni od wielkiego biznesmena, który chce zostać modelarzem i puszczać łódki? Poznałem tramwajarską brać już dawno. Fajni, odpowiedzialni, sympatyczni ludzie. Nie uważam, żebym był lepszy od nich. Ale mam taką jazdę i wcześniej czy później ją zrealizuję. Zrobię tę licencję, jak nie tu, to w Niemczech. Tam gdzie nie będą się ze mnie śmiać - zapewniał Michał Wiśniewski "Super Express".

Reklama

Dodajmy, że lider "Ich Troje" zamierza również zostac pilotem. W realizacji tego marzenia posunął się znacznie dalej niż w przypadku jeżdżenia tramwajem, gdyż skończył już kurs teoretyczny, a niebawem wzbije się w przestworza.

Super Express
Dowiedz się więcej na temat: marzenia | Michał Wiśniewski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje