Mick Jagger kiepski w łóżku

Mick Jagger szczerze przyznał, iż nie raz zdarzyło mu się, że jego partnerki były rozczarowane po spędzeniu z nim namiętnej nocy. Frontman The Rolling Stones żali się, że niełatwo jest mu sprostać etykietce "boga seksu", która została mu przypisana wiele lat temu.

60-letni Jagger może pochwalić się niezliczoną ilością romansów. Ale na pewno nie wszystkie jego partnerki zachowają go z tego powodu w życzliwej pamięci.

Reklama

Wokalista zarzeka się jednak, że za każdym razem robi wszystko, aby kobiety nie narzekały na jego seksualne możliwości.

- Kiedy mówi się o tobie, że jesteś bogiem seksu, zwykle jest tak, że każda kobieta jest zawiedziona po pierwszej spędzonej z tobą nocy. Faktem jest, że możliwości tego, co skrywają moje spodnie, urosły do rangi mitu wśród groupies - mówi Mick.

Jagger przyznał również, że nie potrafił pozostać wierny swoim żonom, Biance i Jerry Hall. Zapewnia, że tak naprawdę nigdy nie wierzył w monogamię.

- Bianca i ja próbowaliśmy tego, ale nie byliśmy szczęśliwi. Tak naprawdę to nie wiem, czy potrafię być wiernym czy nie, ale wiem, że nie chciałem być wierny ani Biance, ani Jerry.

- Często myślę nad tym, co Jerry mówi o mnie, że jestem cudowny i zawsze chętny do pomocy, ale nie jestem dobrym mężem. Jako mąż i wieloletni kochanek zawodziłem nie jeden raz - dodał Mick Jagger.

WENN

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje