Miłość to zaraza

No może nie od razu zaraza - to za duże słowo, ale z pewnością choroba uzależniająca, wywierająca na organizm człowieka podobny wpływ, jaki mają narkotyki czy seks.

Naukowcy znów triumfują nad tymi, którzy wierzą tylko w świat uczuć, refleksji, doznań i wrażeń. Amerykańscy eksperci z ośrodka badań behawioralnych wykryli biologiczny powód tego, że miłość sprawia ból, łamie serce, zabija...

Reklama

Królikami doświadczalnymi były w tym wypadku preriowe norniki, których seksualne rytuały łączenia się w pary wydają się bardzo podobne do naszych ludzkich. Okazało się, że część mózgu odpowiedzialna za proces i rozwój stanu zakochania się jest tą samą częścią, która uaktywnia się w przypadku uzależnienia organizmu od narkotyków, seksu czy nawet samego... rock and rolla.

Dwa receptory czołowej części mózgu norników nagradzało łączących się w pary na tej samej zasadzie, co gdy podawano im substancje narkotyczne. Dochodziło wówczas do takiej samej reakcji chemicznej.

Odkrycie to potwierdza przekonanie, iż emocje należą bardziej do świata chemii niż fantazji czy kaprysów naszego serca. Ale czy w jakikolwiek sposób przybliża nas to do wynalezienia lekarstwa na złamane serce?

Dowiedz się więcej na temat: miłość

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje