Moja była przyjaciółka

Ona już nie jest moją przyjaciółką - tak myślisz po kolejnej kłótni. Znowu nie mogłyście się dogadać. A kiedyś rozumiałyście się bez słów. Wracasz w ramiona ukochanego i starasz się o niej zapomnieć.

Kiedyś byłyście nierozłączne. Mówiono o was: "papużki-nierozłączki". Biegałyście po sklepach, do kina, spędzałyście długie godziny na pogaduszkach przy winie, wymieniałyście się książkami, płytami. Miałyście wspólnych znajomych. Szalałyście na dyskotekach, zwiedzałyście Paryż. Mogłyście na siebie liczyć w trudnych chwilach. Pomagałyście sobie najlepiej, jak potrafiłyście.

Reklama

I nagle pojawił się on. Wymarzony, wyśniony facet, któremu zawróciłaś w głowie. On tobie też. Teraz on był "pępkiem świata" - tak powiedziała twoja przyjaciółka. Było to nieco złośliwie, ale starałaś się nie zwracać na to uwagi. Jednak z czasem zaczęły cię denerwować jej docinki, próby ośmieszenia go w twoich oczach. Niby się polubili, ale coś było nie tak. Bo jak tylko zostawałaś z nią sama, od razu chciała coś dogadać na temat jego sposobu bycia, znajomych.

Starałaś sobie to tłumaczyć: przyzwyczai się. Jednak z czasem stało się to nie do zniesienia. Coraz rzadziej się widywałyście. Telefon już nie był godzinami okupowany przez ciebie. Oddalałyście się. Nie spędzałyście tyle czasu ze sobą. I teraz mówisz: ona nie jest moja przyjaciółką, zmieniła się, nie potrafi mnie zrozumieć.

Czy jednak wina leży tylko po jej stronie? Czy czasem nie powinnaś się zastanowić nad tym, jak ty się zachowywałaś, co mówiłaś, czy jej po prostu nie zraniłaś, a ona próbowała się w ten sposób bronić. Czy z czystym sumieniem możesz powiedzieć, że gdy pojawił się on, ona nadal mogła w każdej chwili na ciebie liczyć. Czy nie zarzucałaś jej opowieściami o tym jaki z niego wspaniały kucharz, kochanek, jaką ma świetną pracę i kiedy planujecie dziecko? Zastanowiłaś się nad tym, czy ona nie poczuła się samotna, opuszczona przez najlepszą przyjaciółkę, która już nie miała czasu na słuchanie opowieści o problemach w pracy, o tym, że też marzy o takim kimś, kto by ją pokochał?

Warto postawić sobie takie pytania i na nie odpowiedzieć. Jeśli się okaże, że to jednak twój błąd, nieumiejętność dbania o przyjaźń, zastanów się, w jaki sposób możesz ją przeprosić i naprawić to wszystko, co zepsułaś. Na pewno szczera rozmowa się przyda. I pamiętaj! O prawdziwą przyjaźń trzeba dbać.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje