Monika z Ostrzeszowa:

Zakochana kobieta idealizuje mężczyznę, samotna kobieta także szuka ideału. A ja?

Chciałabym przejść przez życie z mężczyzną wykształconym, co nie znaczy, że ma mieć dyplomy nie wiadomo jakich szkół. Wystarczy, że będzie na tyle oczytany, żebym słuchała go z przyjemnością. Napakowanego faceta z pustką w głowie, co najwyżej można ukryć w piwnicy.

Reklama

Powinien dbać o twarz i ciało, bo skóra przecież jest jak samochód - potrzebuje odpowiedniego paliwa.

Duże oczy mile widziane. Fajnie aby patrzył na mnie tak jak głodne niemowlę patrzy na świat.

Życie musi być dla niego wyzwaniem, któremu trzeba sprostać. Nie może marnować czasu na próżne rozważania. Prawdziwemu mężczyźnie lamenty nie przystoją, więc gdy spotka go największe nieszczęście niech gra rolę rycerza.

Musi być opiekuńczy, bo przy takim tylko mężczyźnie mogłabym czuć się cudownie kruchą i bezbronną istotką.

Powinien mieć pasję. Najlepiej lotnictwo. Tyle, że musi wiedzieć kiedy, lądować na ziemię. Niekontrolowane bujanie w obłokach bywa przecież niebezpieczne.

Ważne, aby miał swój styl. Najlepiej by kochał prostotę z dyskretnym zacięciem ekscentrycznym. Snobistyczne marki niech nosi w nie snobistyczny sposób, tak aby widać było ubranie a nie metki.

Nie ważne czy będzie smukłym szatynem czy śniadym blondynem. Ważne by był męski - a męskość bardziej kojarzy mi się z charakterem niż z urodą.

Pragnę aby mój mężczyzna był jak najnowszy flakon perfum GUCCI ?tak prosty że trudno zarzucić mu niedoskonałość, ponadczasowy...aby był kryształem zwieńczonym mosiężną pokrywą.

Ech... tego typu rozmyślania są bardzo niebezpieczne - gotowa jestem zakochać się w tym swoim idealnym mężczyźnie i co wtedy?! Hmm, chciałabym mieć taki problem...

Tekst jest pracą nagrodzoną w konkursie "Mężczyzna moich marzeń"

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje