Nie znoszę poniedziałku

"Jak ja nie lubię poniedziałku!" - często słyszymy takie słowa i się z nimi zgadzamy. Znowu trzeba wstać wcześnie rano, pójść do szkoły lub pracy. I jutro to samo, i pojutrze...

Po weekendzie zostały już tylko wspomnienia, a było tak miło. Spotkałaś się ze znajomymi w knajpce, byłaś na ciekawej wyciecze poza miastem, spędziłaś upojną noc z ukochanym. Do następnego weekendu zostało 5 dni. Jak sobie z tym poradzić?

Reklama

Przede wszystkim przestań marudzić. Nawet jeśli w lustrze widzisz smutną twarz, rozczochrane włosy, uśmiechnij się do siebie. Powiedz: dzień dobry, dzisiaj będę "zdobywać świat". Marudzenie, użalanie się nad sobą nie pomoże ci w niczym. Postaraj się miło rozpocząć tydzień. Zrób rano to, co lubisz. Może szybka, pachnąca kąpiel w olejku migdałowym, chrupiący tost z dżemem truskawkowym i kakao, pyszna kawa z cynamonem, ciekawy artykuł w gazecie lub kolejny rozdział w ulubionej książce? Dzisiaj załóż ulubione spodnie czy sukienkę, do tego te szałowe buty, które ostatnio sobie kupiłaś i od razu poczujesz się lepiej.

Spójrz na poniedziałek z innej perspektywy. Może przekona cię fakt, że jak tylko dojedziesz do pracy, to zobaczysz się z "psiapsiółką" siedzącą przy biurku obok i przy kawce poplotkujecie. A może to, że znowu zobaczysz tego uroczego Marcina z działu sprzedaży? W autobusie uśmiechaj się do ludzi, zobaczysz jak to działa na innych. Na pewno ktoś odpowie ci uśmiechem. Głowa do góry, smutki na bok, dzisiaj czas na uśmiech!

Sport

Spróbuj rozpocząć poniedziałek od dawki sportu, który "nakręci" cię na cały dzień, a może nawet na tydzień. To prawda, że trzeba wstać jeszcze wcześniej niż normalnie, bo do pracy czy szkoły nie można się spóźnić. Ale spróbuj wstać choć raz i zobacz jak twoje ciało i dusza zareaguje na taki aktywny poranek. Może okaże się, że to najlepszy sposób na pobudkę i rozpoczęcie dnia. I teraz już codziennie będziesz się tak budzić.

Seks o poranku

Seks z ukochanym na pewno poprawi ci humor i od razu inaczej spojrzysz na ten dzień. Nie tylko ty :) A może wspólny prysznic? Mimo pochmurnego poniedziałkowego nieba, na twojej twarzy pojawi się uśmiech i znajdziesz siłę na to, żeby wyjść z domu.

Słodkości

Kup sobie ptasie mleczko, śliwki w czekoladzie czy kremówkę. Zapomnij o tych 2 kilogramach, które od miesiąca próbujesz zrzucić. Dzisiaj w końcu poniedziałek. A cukier we krwi od razu cię obudzi i uśmiech gwarantowany.

Spotkanie

Umów się z przyjaciółkami na poniedziałkowe plotki. Do czasu spotkania będziesz czekać niecierpliwie i czas szybciej zleci. Kupcie dobre czerwone wino, przygotujcie wspólnie pyszną sałatkę i śmiejcie się. Takie spotkania rozluźniają, wychodzisz z nich z lekko szumiącą głową, ale wesoła, roześmiana, pełna życia. Tylko z winem nie przesadź, bo wtorkowy ranek może okazać się bardzo trudny do przeżycia, a przecież nie o to chodzi.

Nie martw się, jutro już jest wtorek, potem środa, czwartek i piątek. Już możesz zacząć planować, co będziesz robić w weekend. Czas tak szybko płynie. A może dlatego zastanów się, czy nie warto cieszyć się z każdej chwili, nawet z tego poniedziałku.

I jak radzisz sobie z dzisiejszym dniem? ;-)

Dowiedz się więcej na temat: szkoły | uśmiech

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje