Odcinek siedemnasty

Kopanie to taka przyjemość...

Teraz już codziennie czuję Naszego Maluszka. Wczoraj nawet wydawało mi się, że czuję jak rusza się brzuch, gdy trzymałam na nim rękę. Niestety mężulek tego nie czuje i chyba jest trochę zazdrosny. No cóż, tatuś musi jeszcze trochę poczekać... W przyszłym tygodniu USG, może uda nam się zobaczyć co ma między nóżkami, ale najważniejsze jest to, że lekarka posprawdza wszystkie narządy wewnętrzne, zobaczy czy wszystko jest w porządku. Strasznie zimno się zrobiło, więc staram się ubierać ciepło, ale kożuch, który pożyczyła mi mama jest strasznie ciężki i jeśli muszę gdzieś wyżej wejść to sapię jakbym już była w dziewiątym miesiącu, a nie w piątym.

Dowiedz się więcej na temat: odcinek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje