Opalona przez cały rok

Czasy, gdy pięknie opaloną skórą można się było cieszyć tylko latem, dawno minęły. Współczesna kosmetyka oferuje nam bardzo wiele sposobów na opaleniznę. Najpopularniejszy z nich to samoopalacze. Jak z nich korzystać?

"Opalenizna z tubki" jest dla naszej skóry zdecydowanie bezpieczniejsza niż prawdziwe słońce. Zamiast promieniowania UV, które wysusza skórę i przyspiesza jej starzenie się, samoopalacze oferują bowiem substancje chemiczne, które skutecznie ją przyciemniają, nie wnikając jednak w głębsze warstwy naskórka. Nowoczesne preparaty samoopalające zawierają też składniki nawilżające i pielęgnujące nasze ciało. Obecnie samoopalacze można kupić w formie kremu, balsamu, mleczka do ciała, sprayu, a nawet... chusteczek, którymi wystarczy przetrzeć skórę. Jeśli jednak jesteś początkującą amatorką sztucznej opalenizny, powinnaś poznać kilka zasad, dzięki którym unikniesz brzydkich smug, a twoje ciało uzyska piękny, równomierny kolor.

Reklama

Przygotuj się na opalanie

Niezależnie od formy kosmetyku, który wybrałaś, przed nałożeniem samoopalacza przeprowadź dokładny peeling całego ciała. Usunięcie martwego naskórka pozwoli na równomierne rozprowadzenie kosmetyku. Szczególnie starannie wymasuj wszystkie te miejsca, gdzie skóra jest najgrubsza, czyli łokcie, kolana i pięty. To właśnie tam najczęściej powstają wyjątkowo nieestetyczne, ciemniejsze smugi.

Po peelingu dokładnie umyj i wysusz ciało. Po kąpieli możesz zastosować balsam nawilżający, który dodatkowo wygładzi skórę. Dzięki temu rozprowadzenie samoopalacza stanie się łatwiejsze.

Gdy Twoje ciało jest już w ten sposób przygotowane do "opalania", możesz przystąpić do nakładania kosmetyku. Pamiętaj, by nabierać go w dłonie dokładnie tyle, ile jest ci potrzebne do wsmarowania w wybrany fragment ciała.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje