Pamela Anderson i Tommy Lee dostaną odszkodowanie

Firma Internet Entertainment Group będzie musiała zapłacić Pameli Anderson i jej byłemu mężowi Tommy'emu Lee, po 741 tys. dolarów na głowę za szkody, jakich była gwiazda "Słonecznego patrolu" oraz kontrowersyjny muzyk doznali wskutek rozpowszechniania skradzionej z ich domu kasety wideo, na której nagrali swe miłosne wyczyny.

Film nakręcono kamerą wideo sześć lat temu. Niedługo potem został skradziony przez robotników pracujących przy remoncie domu Pameli i od razu stał się sensacją na rynku filmów dla dorosłych.

Reklama

Pamela i Tommy sprawę przeciwko Internet Entertainment Group z Seattle, wnieśli już dość dawno, ale dopiero we wtorek, 10 grudnia, sędzia Dean Pregerson wydał rozstrzygnięcie po myśli byłych małżonków.

W obrazie można zobaczyć Pamelę i Tommy'ego, jak jadą samochodem, płyną swoim jachtem, lecz głównym punktem są oczywiście ich seksualne wyczyny. Rejestrowali je kamerą wideo na przemian blond piękność i Tommy.

Internet Entertainment Group zbiła ponoć wielki majątek, sprzedając kasety VHS z tym nagraniem po 15 dolarów za sztukę. Nie mniejszym powodzeniem cieszyło się DVD.

Dowiedz się więcej na temat: kasety | internet | wideo | Pamela Anderson | odszkodowanie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje