Pokaż klasę!

Podobnie jak aktor, który spełnia się dopiero wtedy, kiedy staje się w miarę popularny, tak i kobieta spełnia się wówczas, kiedy zwracają na nią uwagę mężczyźni.

Z moich obserwacji wynika, że prawdziwi mężczyźni coraz częściej oczekują od kobiety nie tyle urody, ale tego, co można ogólnie nazwać klasą...

Reklama

Poradziłam kiedyś jednej ze swoich znajomych, którą mąż zostawił z kilkunastoletnimi dziećmi, żeby spróbowała - nawet trochę na siłę - właśnie wtedy przeistoczyć się w superatrakcyjną kobietę. Protestowała, mówiła coś o wieku, o braku czasu, ale w końcu się przemogła.

Kiedy zobaczyłam ją po kilku tygodniach nie mogłam wyjść z podziwu. I to nie tylko z tego powodu, jak wiele zrobiła dla swojego wyglądu, ale również dlatego, że bardzo zmieniła się mentalnie. Miała w oczach iskierki, zachowywała się z gracją, unosiła się wokół niej jakaś "dobra atmosfera".

Oczywiście, nie omieszkałam zapytać, czy wszystko jest OK? - Więcej niż OK! - usłyszałam w odpowiedzi. - Zaczęłam się już nawet umawiać z takim jednym... - dodała tajemniczo.

No proszę, jaka odmiana! Trzeba tylko chcieć, no i mieć trochę na to czasu i pieniędzy. Nie wnikałam nigdy, co było przyczyną jej rozstania z mężem, ale mogło być też tak, że ten mężczyzna nigdy w ciągu kilkunastu lat małżeństwa nie widział jej taką...

Naszą klasę budują też inne cechy. Niektóre uniwersalne, niektóre dostosowane indywidualnie do cech naszego mężczyzny. Kobieta głupia, dająca na każdym kroku świadectwo swojej głupoty, nie uzyska nigdy nawet cienia wymarzonej klasy. Podobnie jak ta pretensjonalna, bez poczucia humoru, nie wyczuwająca nastroju czy uważająca się za centrum świata.

Trudno zachować klasę, kiedy się ma na głowie karierę, dom, dzieci, kłopoty, kiedy brakuje pieniędzy, kiedy nie ma nawet czasu na bywanie gdziekolwiek. Nie wolno jednak zapominać o tym, że to właśnie nasza klasa, coś, co w dawnych czasach nazywano esprit lub jeszcze inaczej, stwarza nas jako kobiety!

Klasy życzyć należy nie tylko takim kobietom, jak moja znajoma, ale także tym najmłodszym, które wchodzą dopiero w dorosłość, niedoświadczonym, które w wielu - jak sądzę - przypadkach uważają, że ich młodość będzie wystarczającym atutem. Młodość jednak przemija...

Grażyna

grazynamika@interia.pl

Porozmawiaj na Forum

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje