Problem nie jest w tym...

...żeby kobiety siedziały w domu, ale w tym żeby miały wybór.

Jestem w tej mniejszości, która wybrała bycie kurą domową. I najbardziej cieszy mnie to, że nie siedzę w domu z przymusu, ale dlatego, że tak chcę. Mam 30 lat, troje dzieci i jestem inżynierem. Zanim mogłam sobie pozwolić na to, żeby zająć się wychowaniem najmłodszego dziecka, skończyłam studia, kilka lat pracowałam, zdobyłam uprawnienia w swoim zawodzie.Teraz pracuję zawodowo kiedy chcę, bo mogę to robić w domu. I doceniam to, że mogę być przy moich dzieciach wtedy, kiedy najwięcej tego potrzebują. Nie dajcie się zwariować poglądowi, że szczęście jest tylko w pracy. Trzeba znać priorytety w życiu i dążyć do tego, żeby żyć tak, aby samej być szczęśliwą i innych nie unieszczęśliwiać - kura

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje