Rod Stewart: Śpiewak sądowy

Rod Stewart, oskarżony o bezprawne zatrzymanie zaliczki za koncerty, które ostatecznie się nie odbyły, chciał zaśpiewać przed sądem. Wokaliście nie pozwolono jednak na to.

Rod Stewart chciał przekonać sąd o swojej miłości do wykonywania piosenek na żywo i dlatego chciał zaprezentować je podczas procesu, do jakiego doszło kilka dni temu w Los Angeles.

Reklama

Sędzia nie wyraził jednak na to zgody.

- To wielka przyjemność śpiewać przed tysiącami ludzi. Mogę teraz wstać i zaśpiewać, żeby to udowodnić - przekonywał Rod Stewart, który nie ma zamiaru zapłacić promotorom odszkodowania i obarcza ich winą za odwołanie koncertów.

W odpowiedzi usłyszał, że na sali sądowej nie znajduje się aż tyle osób. Piosenkarz został także upomniany i poproszony o stosowne zachowanie podczas rozprawy.

Przypomnijmy, że organizatorzy koncertów Roda Stewarta żądają od niego 2 milionów dolarów za bezprawne zatrzymanie zaliczki za 9 odwołanych koncertów w Ameryce Południowej.

Dowiedz się więcej na temat: zatrzymanie | zaliczki | śpiewak | rod

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje