Samobójstwo - dlaczego?

W ostatnich latach w Polsce coraz więcej nastolatków targa się na własne życie. Liczby są porażające, bowiem rocznie odbiera sobie życie średnio 360 dzieciaków. Można zatem przyjąć, że codziennie śmiercią samobójczą ginie w Polsce jedno dziecko!

Trudno tu mówić, tylko i wyłącznie o sfrustrowanej młodzieży, bo ofiarami samobójstw są także dzieci, które nie ukończyły jeszcze 10 roku życia.

Reklama

W internecie rozgorzała dyskusja na temat tego, dlaczego młodzi i bardzo młodzi ludzie odbierają sobie życie? Psycholodzy mówią o gwałtownym spadku odporności na stres, przemocy w rodzinie, złych szkołach, miłosnych porażkach.... Młodzi ludzie natomiast o braku sensu życia w "złotej klatce" bez rodziców, zajętych zarabianiem na wyposażenie tej klatki w coraz droższe gadżety... O strachu, bezsilności i ucieczce przed samotnością...

W programie poznamy m.in. historię czternastoletniego Krzysia z Chojnic... Chłopiec nie radził sobie z nauką w nowej szkole (pierwsza klasa gimnazjum), mimo, że w podstawówce szło mu nie najgorzej. Z wnioskiem do sądu o umieszczenie chłopca w ośrodku opiekuńczo - wychowawczym wystąpiła pani dyrektor szkoły, ponieważ Krzysiu wagarował. Krzyś miał kłopoty z nauką, a szkoła problem ze statystyką zdolnych i wyróżniających się w nauce uczniów.... Na rozprawie sędzia pouczył chłopca: "w poprawczaku, jeżeli nie będziesz chciał iść do szkoły to nie będzie mamy, która ci na to pozwoli".... Rodzice Krzysia, ze względu na alkoholizm ojca i przemoc w rodzinie, żyją w separacji. Niestety nadal muszą mieszkać razem. Starszy brat Krzysia, maturzysta, jako wolontariusz zaangażował się w pracę na rzecz rodzin z problemem alkoholowym, matka od kilku lat uczęszcza na terapię dla rodzin alkoholików. Chciała przenieść Krzysia, na jego prośbę, do klasy integracyjnej w tej samej szkole. Pani dyrektor nie była z tej prośby zadowolona i czekała na rozwiązanie w sądzie. Kiedy sąd podjął decyzję o umieszczeniu chłopca w poprawczaku dla Krzysia było już za późno. Chłopiec odebrał sobie życie. W dzień po tragicznym zdarzeniu okazało się, że w klasie integracyjnej są jednak miejsca.....

To nie jedyna taka ofiara w ciągu ostatnich miesięcy w powiecie chojnickim.....

Dlaczego wielu nauczycieli i wychowawców skupia się tylko na realizowaniu programu szkolnego, a nie na dzieciach? Jak dostrzec, że z naszym dzieckiem dzieje się coś niedobrego? Jak wygrać z własną depresją po to, by zauważyć, że obok nas cierpi ktoś znacznie bardziej bezradny i słabszy? I nie jest to dziecko sąsiada, bohater artykułu w prasie, bohater tego programu, ale nasze własne dziecko? Co mają zrobić rodziny, których dotknęła taka tragedia w sytuacji, w której są bez pracy i pieniędzy, a do najbliższej poradni psychologicznej trzeba dojechać kilkadziesiąt kilometrów?.... Jak w takim razie można pomóc także rodzeństwu, które nadal wzrasta w tej niezaopiekowanej rodzinie?.... To często brat lub siostra byli pierwsi na miejscu zdarzenia.....

W studiu na ten temat dyskutują eksperci, rodziny ofiar, publiczność.

To nie jedyni uczestnicy programu. Dzięki wrażliwości widzów i wysyłanym sms-om, Fundacja Polsat mogła zebrać pieniądze, które małemu Michałowi, cierpiącemu na wrodzoną łamliwość kości - pozwoliły zejść z wózka.... Dzięki sprzętowi medycznemu, lekom, rehabilitacji tysiące dzieci odzyskało nadzieję na zwycięstwo z chorobą.... W programie "Nasze Dzieci" podzielą się swoją nadzieją, z tymi dzięki którym znów mogą się uśmiechać - z widzami.

Oglądaj program w każdy wtorek na antenie Telewizji Polsat.

Telewizja Polsat

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje