Ściągawka z prezentów

Polacy lubią dostawać i dawać sobie prezenty. Można nawet powiedzieć, że wykorzystują jak najwięcej okazji do tego, by wymienić się upominkami z bliskimi. Mają jednak bardzo różne marzenia odnośnie tego, co chcieliby dostać pod choinkę.

Jakie są zatem zwyczaje Polaków w kwestii dawania prezentów? Wolą podarunki praktyczne, czy nie? Zaplanowane, czy może kupowane spontanicznie? Ile są skłonni wydać, aby uszczęśliwić świątecznym prezentem swoich najbliższych? Instytut Badania Opinii RMF FM zapytał 300 Polaków w wieku 18 - 50 lat o obyczaje związane z dawaniem sobie prezentów.

Reklama

Kiedy dajemy sobie prezenty

Jak wynika z sondażu Instytutu Badania Opinii RMF FM, Polacy chętnie dają sobie prezenty i wykorzystują jak najwięcej okazji do tego, aby wymieniać się podarunkami ze swoimi bliskimi. Ponad 92 proc. ankietowanych odpowiedziało, że mają w zwyczaju dawać sobie prezenty z okazji urodzin, niemal tyle samo badanych zadeklarowało, że daje sobie prezenty z okazji świąt Bożego Narodzenia. Na Mikołaja wymienia się prezentami aż 87 proc. badanych.

Nieco rzadziej wręczamy sobie prezenty z okazji imienin. Deklaruje to trzy czwarte ankietowanych. Zdecydowanie najmniej popularne są tak zwane prezenty "od Zajączka", czyli te wręczane w okresie Wielkanocy. Zaledwie 40 proc. ankietowanych ma w zwyczaju dawanie w tym okresie prezentów.

Lepiej dawać czy dostawać?

Okazuje się, że zarówno dostawanie, jak i dawanie prezentów może sprawić nam wiele radości. Wydawałoby się, że nie ma nic przyjemniejszego od momentu, kiedy zrywa się kolorowy papier z upominku, który właśnie nam wręczono. A jednak okazuje się, że radość uszczęśliwiania podarunkami innych może być dla wielu z nas równie, a nawet bardziej przyjemna. Zdania w tej kwestii są podzielone: 30 proc. ankietowanych woli otrzymywać prezenty od innych, ale - uwaga! - dokładnie tyle samo badanych odpowiedziało, że woli je dawać! Nieco więcej, bo 37 proc. respondentów nie potrafiło zadecydować, co tak naprawdę jest przyjemniejsze i uznali, że tak samo lubią dawanie upominków, jak i ich dostawanie.

Ankietowani okazali się bardziej jednomyślni w kwestii tego, jakie prezenty wolą dostawać. Aż trzy czwarte badanych twierdzi, że wolą dostawać prezenty praktyczne.

Czego będziemy szukać pod choinką

Co zatem najchętniej znaleźlibyśmy w tym roku pod choinką? Okazuje się, że marzenia i pragnienia ankietowanych są bardzo zróżnicowane nie tylko pod względem tematyki i dziedziny wymarzonych podarunków, ale także ich wartości. Najpopularniejszy i najbardziej pożądany wśród respondentów okazał się sprzęt elektroniczny. Na drugim miejscu znalazły się kosmetyki, następnie perfumy, pieniądze, książki i ubrania. Ponad 4 proc. ankietowanych chciałoby dostać "pod choinkę"... samochód! I najprawdopodobniej nie chodzi tu o resorówkę, pomimo, że tak naprawdę tylko ona zmieściłaby się pod drzewko, które stawiamy sobie w domu.

Wśród najbardziej oryginalnych marzeń o prezentach znalazły się między innymi: bilet do Hiszpanii, bon na zabiegi kosmetyczne, wycieczka do Egiptu, papuga, czy harmonijki ustne. Niektórzy z ankietowanych mieli jednak zupełnie inne, często niematerialne marzenia odnośnie tego, co chcieliby otrzymać w prezencie z okazji świąt. Ci ankietowani najchętniej zamieniliby leżące pod drzewkiem paczuszki na zupełnie inne prezenty: wielką miłość, nową pracę, czas na studia, przyjazd córki oraz... święty spokój.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje