Seks w małżeństwie

Wiele małżeńskich par zawzięcie stara się, by utrzymać przy życiu pasję i uczucie, jakim się obdarza. Nic dziwnego, skoro tak dużo czynników osłabia życie seksualne - pieluchy i zupki niemowląt, szkoła i pozaszkolne zajęcia dzieci czy też starzejące się ciała małżonków.

Co podtrzymuje więź w małżeństwie, jeśli brak fizycznej bliskości? Ależ wiele innych rzeczy, jak wspólne wspomnienia, rodzina, przyjaciele i znajomi, wspólne pasje i takież obowiązki. Czy zatem seksualność nie jest ważna dla trwałości związku?

Reklama

Prawdziwie zakochani małżonkowie zdają się nie zauważać starzejących ciał, mają wręcz przeciwne zdanie na ten temat. Ale rzeczywistość ze swym mnóstwem zadań do wykonania i spraw do załatwienia robi swoje - sprawia, że dwoje bliskich sobie ludzi przeistacza się w dwóch pracowników wykonujących domowe nadgodziny, za które nikt nie płaci. I w tym momencie się okazuje, że seks jest bardzo ważny dla zapewnienia ciągłości związku. Zwłaszcza, że znajduje się w sferze aktywności, którą zaspokaja się właśnie w domu, ze swym partnerem.

Małżeństwo to praca, a w pracy ludzie się nie całują (przynajmniej większość stosuje się do tych zasad). W małżeństwach z czasem brak jest pocałunków, tej prostej intymności, która oczarowywała dwoje ludzi, gdy byli jeszcze narzeczeństwem. Warto powrócić do tej nieskomplikowanej praktyki, by przynajmniej w ten sposób utrwalać czułość, bliskość i przywiązanie.

W każdym małżeństwie przychodzi czas seksualnej posuchy. O ile w sposób naturalny godzą się na nią dwie strony, wszystko jest w porządku. Problem pojawia się, gdy wobec braku intymnych chwil we dwoje, partnerzy zaczynają się traktować jak współlokatorów. Chwile z partnerem są najważniejsze i niekoniecznie muszą one się kręcić wokół fizycznej miłości, mogą być to momenty wspólnego szczerego śmiechu i swobodne rozmowy na niestresujące tematy.

Niejednokrotnie bywa tak, że to kobieta jest skłonna rezygnować z seksu (na rzecz prawdziwego uczucia, romantyzmu), a mężczyźnie jest on potrzebny może nie niczym chleb powszedni, ale niewiele mniej. Dla zachowania związku warto niekiedy pójść na kompromis i wyjść naprzeciw potrzebom partnera tak, by nie szukał on ich zaspokojenia w inny sposób lub w innym miejscu. Gwarancją zrozumienia jest szczere mówienie o swych potrzebach, pragnieniach i oczekiwaniach. To pierwszy krok do wypracowania metody działania odpowiadającej obu stronom związku.

Dowiedz się więcej na temat: seks

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje