Seks w windzie

Wydaje się, że Scarlet Johansson na zawsze poniesie konsekwencje swojej opowieści o "przygodzie" w hotelowej windzie z Benicio Del Toro.

Gwiazda "Między słowami" jest zaskoczona faktem, ze jej "sarkastyczny żart" o wspólnym seksie w windzie hotelu Chateau Marmon został przez dziennikarzy potraktowany dosłownie.

Reklama

Wydarzenie, które miało mieć miejsce po zeszłorocznej ceremonii wręczenia Oscarów, jest nadal żywo dyskutowane.

"Nigdy nie uprawiałam seksu w windzie z Benicio Del Toro" - oświadczyła Johansson, która obecnie spotyka się z Joshem Hartnettem (27 l., "Sin City - Miasto Grzechu").

"To był tylko żart, który niefortunnie palnęłam dziennikarzom. Powiedziałam wtedy: 'Podobno uprawiałam seks z Benicio Del Toro w windzie' " - tłumaczyła się Scarlet.

"Wydrukowali to, jednak z pominięciem słowa "podobno". Chyba będą mnie o to pytać do końca życia" - zakończyła rozdrażniona Johansson.

Dowiedz się więcej na temat: seks

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje