Studniówka - pierwsza duża impreza Lidii Kopani

- Pamiętam, że miałam problem z kreacją. Kupiłam sobie troszeczkę za długą sukienkę, później ją skróciłam - wspomina piosenkarka Lidia Kopania.

- Okazało się, że tak ją skróciłam, że była sporo za krótka. Było wyciąganie tej kreacji "na mokro" , co pomogło, ale niewiele. Wystąpiłam więc w takiej bardzo kusej sukieneczce. Oczywiście, miałam czerwoną bieliznę. Trwały intensywne poszukiwania odpowiedniej, w której mogłabym się czuć dobrze.
Była to pierwsza duża impreza. Przygotowaliśmy też program artystyczny. Nie śpiewałam, ale udzielałam się aktorsko. Recytowałam bardzo długi wiersz i strasznie się bałam, że zapomnę jakiegoś fragmentu, ale na szczęście nic takiego się nie przydarzyło.
Impreza była teoretycznie bezalkoholowa, ale chłopcy chowali w równych miejscach pewne rzeczy i wychodząc odświeżyć się zaglądali do kryjówek. Później był więc zakaz wychodzenia.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje