Świat mody ma u swych stóp

Jeśli Anna Wintour nie wie kim jesteś, to nie istniejesz w świecie mody.

Sama mówi, że świat ma wiedzieć o niej tylko tyle, że jest redaktor naczelną magazynu "Vogue". Dlatego też wszystkiego innego, trzeba się domyślać, zdobywać informacje od jej byłych współpracowników.

Reklama

Moda kręci się wokół niej
Wiadomo, że Wintour jest osobą o chorych ambicjach, zawziętą pracoholiczką, która nigdy nie prosi, a zawsze żąda. Pewna siebie i ambitna, śmiało dąży do celu i osiąga kolejne sukcesy, mimo iż nie ukończyła praktycznie żadnej szkoły i nie potrafi sama zredagować poprawnie tekstu. Jednak ma intuicję. Wie, kogo i jak należy ustawić, aby zdjęcie było najlepsze.
To ona decyduje, czy dana kolekcja znajdzie w magazynie, a tym samym osiągnie sukces. Umie określić, co trzeba mieć i co zrobić, aby wyglądać perfekcyjnie. Sukces projektanta i jego kolekcji zależy od niej tak bardzo, że potrafią oni opóźnić rozpoczęcie pokazu, jeśli Anna się spóźnia. Bo jej obecność jest obowiązkowa.

Czerwone oczy diabła

Jest niewolnicą swojego stylu. Od lat ta sama charakterystyczna fryzura, elegancki kostium lub sukienka, a do tego, duże, czarne okulary, za którymi, jak mawiają niektórzy, skrywają się czerwone oczy diabła.

Wintour od dawna nosi i lansuje modę na prawdziwe futra, ignorując liczne protesty - o to oskarżają ją między innymi pracownicy organizacji PETA.

Cała Anna - ze swą idealną fryzurą, idealnym ubiorem i idealną sylwetką (dieta wysokobiałkowa, regularne ćwiczenia) wydaje się być idealna. Ale byli współpracownicy naczelnej "Vogue`a" zwracają uwagę na jej skostniałość i oziębły sposób bycia. Nazywana jest królową lodu i nuklearną Anną.

Nuklearna Anna

Z niektórymi projektantami takimi jak: Dolce & Gabbana, Karl Lagerfeld, John Galliano czy Donatella Versace, Wintour współpracuje od dawna. Ci chwalą ją za szczerość i perfekcjonizm. Nie będziemy wnikać czy, aby się jej nie boją...

Wielu projektantów, jak na przykład Alexander Wang, Zac Posen czy Marc Jacobs wykreowała sama, dzięki czemu ich miejsce jest obok najlepszych kreatorów. Jednak wystarczy pokaz, który wyda się jej nudny - za ciemnymi okularami musi skryć, jak sama przyznaje, zirytowany wzrok - a wtedy odbiera to, co sama łaskawie ofiarowała.

Królowej amerykańskiego talk show, Oprah Winfrey, powiedziała, że na okładce" Vogue`a", pojawi się dopiero wtedy, gdy zrzuci 10 kilogramów, Victoria Beckham, gdy usunie z piersi sztuczne implanty, zaś Hillary Clinton zrezygnuje z noszenia niebieskich mundurków.

I mimo, iż rządzi 21 lat, są to rządy twardej ręki. Te z was, które widziały film "Diabeł ubiera się u Prady", pewnie wiedzą, że wzorem do stworzenia Mirandy Priestley, była właśnie Wintour. Film, powstał na podstawie książki Lauren Weinberger, która była asystentką naczelnej amerykańskiego "Vouge'a".

Na ekrany kin ma wejść film "The September Issue", który opowiada właśnie o pracy Wintour jako redaktor naczelnej. Jednak już teraz można się spodziewać, iż prawdziwego oblicza Wintour w tym filmie nie zobaczymy...

Agnieszka Dranikowska, I.D.Media

Dowiedz się więcej na temat: vogue | film | świat | moda

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje