Sztuka medytacji

Powszechna wiedza i badania naukowe potwierdzają, że medytowanie zwiększa odporność organizmu, niweluje negatywne emocje, obniża ciśnienie krwi i redukuje stres.

W przeciwieństwie do lekarstw nic nie kosztuje i nie powoduje efektów ubocznych.

Reklama

Ale w jaki sposób zwykły śmiertelnik, nie znający się na duchowości czy filozofii Wschodu, może rozpocząć medytacje? Oto kilka wskazówek?

Kiedy medytować

Według znawców tematu medytować powinniśmy przynajmniej 10 minut dziennie. Na pozór to niewiele, ale w dzisiejszym pędzącym świecie niekiedy trudno jest wygospodarować taką przerwę w codziennej rutynie. Kolejny problem to regularność.

Jeśli to dla nas problem na początek niech wystarczy 5 minut. I aby dobrze rozpocząć dzień niech to będzie pierwszych 5 minut po przebudzeniu, jeszcze przed wypiciem porannej kawy.

Jak rozpocząć

Skoro już wyszłaś z łóżka, znajdź krzesło z prostym twardym oparciem. Usiądź prosto nie opierając się, wyprostuj plecy, niech twój kręgosłup się wyprostuje, zamknij oczy, skoncentruj uwagę na swym oddechu. Pozwól, by brzuch podnosił się w trakcie wdechu (niech to będzie głęboki, długi wdech) i wyraźnie opadał w trakcie wydechu. Pilnuj swych myśli, by się nie rozpraszały.

Ładunek na dzień

Ta nieskomplikowana kilkuminutowa operacja wystarczy na cały dzień. Niektórzy na dźwięk słowa "medytacja" są przekonani, że powinni wstać o 4:30 i oddawać się długim ćwiczeniom jogi, potem medytacji i inspirującej lekturze z duchowości. W normalnym codziennym funkcjonowaniu jest to niewykonalne, stąd nie podejmują w ogóle tego wyzwania. A szkoda, bo przez systematyczną medytację możemy z czasem się nauczyć, jak sprawić, by nasze życie było mniej stresujące i skomplikowane.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje