Tylko białe modelki

Brazylijski przemysł modowy jest prawie całkowicie biały.

Tak samo, jak jego ikony. Na przykład Gisele Bundchen, jedna z najlepiej opłacanych supermodelek świata. Albo Jesus Luz, który zasłynął jako "zabawka" o wiele starszej od siebie Madonny. Taki stan rzeczy nie koresponduje jednak z rzeczywistością. Połowa ludności Brazylii to potomkowie Afrykańczyków, co czyni ją najliczniejszą czarną populacją w Ameryce Południowej.

Reklama

Obecnie brazylijskie modelki mają nadzieję na zmiany w związku z nowym systemem limitowym.

Caroline Naiara, modelka: "Pracę dostaje zaledwie 10 procent z nas. Moim zdaniem mamy do czynienia z prawdziwym rasizmem. To właśnie staramy się udowodnić."

Ale nowy przepis - mówiący o tym, że 10 procent modeli i modelek musi być czarnoskórych - to według niektórych zbyt mało.

Zobacz film: ""

Andre de Souza, organizacja Fashion Black: "Naszym zdaniem 10 procent to bardzo mało. Nie powinno się ustanawiać limitów dla czarnych modelek i modeli. Chcemy widzieć więcej czarnych producentów, czarnych stylistów, ogólnie ludzi zatrudnionych w branży - chcemy, by stanowili większą część rynku."

Za kulisami inicjatywa cieszy się poparciem innych modelek - nawet, jeśli nie przewidują one wielkiej zmiany.

Natalia Zambiase, modelka: "Niestety nawet w XXI wieku mamy do czynienia z uprzedzeniem. Zgadzam się, że czarnoskóre dziewczyny trochę się nacierpiały, ale udało im się wyrobić sobie pozycję. Myślę, że nieźle sobie radzą."

Rzeczywistość wygląda tak, że - mimo iż poczyniono niewielki krok przeciwko dyskryminacji na wybiegu - Brazylia wciąż jest społeczeństwem, które czeka długa droga do rasowej równości.

Dowiedz się więcej na temat: procent | modelki | moda

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje