Weekendowy rarytas

To są bardzo dziwne skargi: dorośli, ciężko pracujący ludzie piszą o tym, co im w ich dorosłości przeszkadza. Brakuje im czasu na spotkania z najbliższymi, ale brakuje im również czasu na seks. Często nie z własnej winy...

"Nie ma go całymi dniami, bo pracuje. Wieczorem leży przed telewizorem... Później chciałby dostać coś przed snem (...) A ja tak nie chcę! Chcę jego obecności w naszym życiu, chcę, żeby mi towarzyszył, pomagał, decydował (...)" - pisze zrozpaczona Ania.

Reklama

Mężczyzna, Piotr z Gdańska, skarży się niejako z drugiego bieguna: "(...) Zasuwam po kilkanaście godzin na dobę, żebyśmy oboje mieli jakie takie życie. Jesteśmy kilka lat po ślubie. Mamy kredyty, na szczęście jeszcze nie mamy dzieci. Co mam jednak zrobić, jak od jakiegoś czasu słyszę, że nie dostanę, bo mnie nie ma w domu??? (...) Przestaję wierzyć w to, że związałem się z właściwą kobietą (...)".

Takich listów, jak te zacytowane wyżej, dostaję coraz więcej. Postanowiłam zasygnalizować Wam problem, jaki w nich dominuje. Seks i bliskość to coraz częściej - jak wynika z tych listów - "weekendowe rarytasy". Dlaczego?

Dlaczego pozostając w stałych związkach tak bardzo się ranimy? Dlaczego tak sobie dozujemy coś, co powinno być codziennością naszych związków? Dlaczego chcemy być ze sobą prawie tylko od święta?

Dobrze, że chcemy, bo np. przerażające jest to, co napisała Małgosia: "(...) Od miesiąca nie mogę go namówić na seks. Zawsze był taki namiętny, taki chętny, mówił o kodach miłości i o innych takich tam... A teraz nic - zmęczony, z piwem, nie ma ochoty - późno wraca, wcześnie wychodzi (...) Czy to już początek końca? (...)".

Jestem bezradna wobec takich listów, bo każdy z nich to raczej opis jakiegoś konfliktu - mniejszego, większego, a często jeszcze nie uświadamianego. Autorzy takich listów powinni przede wszystkim wnikliwie przeanalizować swoje związki, bo nic nie rodzi się w nich bez przyczyny!

A tak na marginesie: rarytas, o którym mowa, może być nawet - z różnych powodów - weekendowy. Gorzej będzie, jeżeli go w ogóle zabraknie!

Ola

olamola@interia.pl

Dowiedz się więcej na temat: seks

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje